środa, 28 sierpnia 2019

Góra bez imienia, w książce Duchy K2

🖤Duchy K2🖤Ta książka, to nie mój klimat, teraz to wiem. Momentami czytało się Ciekawie, wyprawa na górę i to w jedną z najniebezpieczniejszych, w tamtych czasach, kiedy wyposażenie do wspinaczki nie było dość imponujące. Cała książka to historię ludzi, którzy zrobili pierwsze próby zdobycia góry o nazwie K2, góra należy do  jednej z najbardziej trudnych w zdobyciu. Nie oceniam książki, bo się w nią nie wczułam, było mi ciężko, dużo dat i nazwisk, lubię historię, ale to mnie przerosło Bardzo wczułam się w film Everest, który podobał mi się i Chyba dla tego sięgnęłam po tę książkę, trzeba przyznać, że to hardcorowe hobby. Wracając do książki oczekiwałam czegoś innego, miej historii więcej faktów. Cieszę się, że moje hobby nie jest tak niebezpieczne, czasem owszem szarpie po kieszeni, no ale, zawsze jest to, ale.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.

Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...