Powrót do przeszłości nie zawsze jest łatwy, niekiedy okazuje się bolesny, a czasami przynosi nam niesamowite wspomnienia, które mają wpływ na przyszłość, tak właśnie jest z tą książką "Siedem sióstr".
Na początku powiem wam, że nie wiem jakim cudem, ale myślałam, że to książka z gatunku fantasy, czekałam na tę magię, której nie dostałam.
Wracając do książki, jest to historia sześciu sióstr, które zostały adoptowane, przez niejakiego Pa Salta, był dla nich bardzo dobrym ojcem, który dał im wiele miłości, niestety jak na każdego człowieka przyszedł na niego czas. Pa Salt odszedł, zostawiając wiele pytań bez odpowiedzi.
Ta książka opowiada historię najstarszej córki Maji, kobieta ta jako jedyna mieszkała nadal na rodzinnej ziemi, choć wszystkim mówiła, że została opiekować się ojcem, prawda była inna.
Ojciec na sam koniec postanowił podarować, każdej z córek list, w którym daje im szansę poznać swoje pochodzenie, ale, aby je poznać, musi wyruszyć w podróż do innego kraju, tym miejscem okazuje się Brazylia.
Dzięki tej podróży możemy cofnąć się w odległą przeszłość i poznać niezwykłą historię prababki dziewczyny, powiem wam, że właśnie ta historia Izabeli Rosa Bonifacio i Laurenta Brouillego była tym, co mi się podobało, powaliła nam cofnąć się do roku 1927, możemy zobaczyć piękną, choć smutną historię o miłości, kiedy pozycja oraz pieniądze mają decydujące zdanie. Maja dzięki poznaniu tej historii otworzyła się na miłość, która była przy jej boku odkąd znalazła się w Brazylii. Poznała swoją rodzinę i w końcu otworzyła się na świat.
Podsumowując, całkiem przyjemna książka, może gdybym nie nastawiła się na magię i te sprawy, przyjęłabym ją lepiej.
Czytam a raczej wciągam książki , lubię przenieść się w inny magiczny świat , czasem straszny i przerażający ,to jest właśnie piękne , tyle możliwości . Znajdziesz tu moją opinię o książkach , ale pamiętaj każdy ma inny gust i inne zdanie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.
Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...
-
Zło jest wszędzie, niektórym przyszło się wychowywać w takim świecie, jednak kiedy Blaire myślała, że gorzej być nie może, trafiła do jeszcz...
-
Walka o marzenia, zawsze jest jednym z naszych celów, marzenia są po to, by je spełniać, czasami jednak nie zawsze jest to możliwe, albo wym...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz