Życie w zamknięciu, to żadne życie. W świecie w który wkroczyła jako nastolatka, przemoc, zabójstwa i gwałty były na porządku dziennym. Czy żyjąc w takim świecie jest szansa na powrót do normalności?
Czy życie może jeszcze czymś zaskoczyć?
Sari główna bohaterka serii W towarzystwie zabójców, pierwszej części "Zabić Sari"
To młoda dziewczyna, która straciła młodość, musiała stać się dorosła, stanowczo za wieszczenie. Bagaż wspomnień jaki niosła, raz napędzał ja do zmian a chwilami spowalniał, nie można zaprzeczyć, że dziewczyna miała problemy emocjonalne, po tym wszystkim co widziała i musiała przeżyć na własnej skórze.
Jedna jej szansa na ucieczkę z więzienia w jakim się znalazła był on, niebezpieczny, niedostępny płatny zabójca!
Victor bo o nim mowa, miał tylko jeden cel zabijać i był w tym naprawdę dobry.
Jedna zlecenie , które ich połączyło i zmieniło.
Czytając tą książkę, byłam cały czas ciekawa i co dalej, akcja dzieje się dość szybko, w ich świecie nie można nikomu ufać i na pewno nie można się nudzić .
Kiedy myślisz , że wszystko jest na dobrej drodze do happy endu , nagle bumm i już kogoś nie ma , albo ktoś komu ufałeś wbił ci nóż w plecy .
Tych dwoje pasują do siebie , chociaż oboje wiedli dość specyficzne życie , oboje są inni w każdym znaczeniu . Zabijanie , śmierć nie robi na nich większego wrażenia , Victor ma coraz większe obawy , czy Sari potrafi przystosować się do normalnego społeczeństwa i żyć normalnie , postanawia pokazać jej ,czym naprawdę się zajmuje .
Czy Sari a może Izabela udźwignie kolejny bagaż ?
Czy rola którą musi odegrać , by się przekonać do czego jest zdolna jej nie przerośnie ?
Niespodziewane zwroty akcji .. krew na ubraniach , na rękach , początek miłości ?
Czytanie tej serii to dla mnie czysta przyjemność, wciągający niebezpieczny świat, który nie raz nas zaskoczy, wstrząśnie i sprawi, że będziemy chcieli więcej!
"Chyba wszyscy mamy to wezmę krwi -kiwamy głowami z niedowierzaniem, słuchając o głupotach, jakie popełniają inni, póki sami nie poznamy, jak to jest być po tej drugiej stronie. Jak to jest przeżyć traumę."
Zmienił mnie. Zmienił obraz moich marzeń -marzeń o zwykłej egzystencji, byciu wolną i życiu na własną rękę.
Zmienił kolory na mojej palecie z barw podstawowych na tęczowe - nawet jeśli kolory tej tęczy były ciemne -i nie było dnia, żebym nie myślała o nim, czy o życiu, jakie mogłam z nim wieść. I chociaż było by niebezpieczne. "



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz