czwartek, 4 lipca 2019

The Darkest Star - kolejna odsłona niezwykłych Luxjan , nowi bohaterowie , nowe niebezpieczeństwo

Kochani to było naprawdę dobre.
Cieszę się że zdecydowałam się na tę książkę, The Darkest Star to nie jest kontynuacja serii Lux,  to nowy początek.
W tej książce poznajemy bardziej Luka,  mimo iż  zdążyliśmy go poznać w poprzednich częściach,  tą historią jest o nim i o tej dziewczynie,  którą stracił a bynajmniej tak nam się wydawało ,wtedy była Nadia teraz jest nią  Evie,  ale jak to się stało ?  Musicie sami się przekonać,  którą pokochał Luc bardziej.
Uwielbiam  autorkę Jennifer L. Armentout , zawsze zostawia sobie możliwość powrotu i tu ten powrót, jest  naprawdę dobry.
Nie można zaprzeczyć,  że jest duże nawiązanie do serii Lux,  ale czy to źle?
Prócz nowej historii, którą dostajemy,  historii Luca i Evie możemy troszkę wrócić do starych bohaterów,  pojawia się Daemon,  Archer choć w przelocie ,miło jest ich spotkać.
Wracając do książki,  jest zachowana w tym klimacie,  a postać Luca jest jeszcze bardziej interesująca i coś mi się wydaje,  że to nie będzie koniec tej historii.
Całość ,pokazuje nam , że nie zależnie od gatunku (Ludzie , Luksjanie)  dzielą się na dwie strony , dobrzy i źli , tyczy się to za równo ludzi jak Luksjan , nie można kogoś oceniać ze względu na pochodzenie , na które rzecz jasna nie mamy wpływu .
W książce pojawia się zaskakujący moment, jakim jest wyznanie prawdy , ta chwila zbliżała się nieuchronnie od dawna , aż nadszedł czas . Czy był to odpowiedni moment ? Czas pokaże, co z tego wyniknie. Dowiadujemy się o trudnych decyzjach jakie musiał podjąć Luc , postać tego chłopaka jest coraz bardziej zagadkowa , jego zdolności , jego pochodzenie , wszystko jest bardzo  niezwykle i interesujące .
Pojawienie się Mishy,  nawiązanie do jego hmmm upodobania do wspólnej zabawy i ostateczne słowa wypowiedziane do Origina dają do myślenia,  i wiecie co,  coś mi tu pachnie Arumianami na odległość..  Nie żebym miała coś przeciw nowej serii..  dalsze losy..  Yhmmm to trochę brzmi jak jakoś serial,  ale wiecie co,  mi się tam on podoba. Tym razem jeśli usłyszę , że wychodzi kolejna książka z nawiązaniem do Luksjan , biorę w ciemno .





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.

Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...