piątek, 4 października 2019

"Ratownicy Czasu" -ponadczasowa przygoda dwójki nastolatków i jednego niezwykłego kota .

"Ratownicy Czasu "
Premiera 16.10.2019
[Recenzja przedpremierowa ]
Kochani takie książki to ja w szkole mogła bym czytać .
Ratownicy Czasu to bardzo zabawna i ciekawa książka , która naprawdę przekazuje wiedzę .
Historia Sary i Daniela ,to podróż w czasie jak już się domyślacie , zasadniczo pojechali pozwiedzać , pod namową animaloida (Kłębuszek jest the best ), to jeszcze nie na nasze głowy , owe postacie będą dopiero 2118 roku:)
Wspomniani nastolatkowie przenoszą się do roku 1496 , do Bolonii , była by to świetna przygoda , po mimo mało sprzyjających warunków bytowych , gdy by nie wirus ,wirus z przyszłość , no i tu zaczyna się akcja .
Opisana sceneria , budynki , ubiór ludzi w tych czasach jest naprawdę dokładny i udało mi się wszystko wyobrazić , można powiedzieć , że przechadzałam się z bohaterami po ulicach Bolonii.
Opisana Historia Mikołaja Kopernika to ciekawe zjawisko :)  Ciekawa historia naprawdę , nie ma mowy o nudzie , nasi bohaterowie dostarczają nam co chwilę kolejną dawkę śmiechu , mimo iż zmagają się z poważnym problemem , który może mieć wpływ na przyszłość ..
Musze wspomnieć o wyjaśnieniach , poszczególnych zagadnień , które znajdowały się na stronach , idealne wyjaśnienie , omawianego tematu bądź rzeczy , mnie jednak trochę rozpraszały , jak zaczęłam czytać wyjaśnienie to gubił mi się wątek rozdziału . Ale wszystko jest do ogarnięcia :)
Ja ze swojej strony , muszę powiedzieć , że czekam na kolejne przygody "gangu mutanta" , a wydaje mi się , że to nie będzie ostatni przystanek i ostatnie spotkanie z Sarą , Danielem i Mutkiem .
"Ratownicy Czasu" Świetna ponadczasowa przygoda ,  dla osób w każdym wieku , czyta się szybko i przyjemnie a dodatkowo dowiadujemy się ciekawych rzeczy związanych z historią ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.

Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...