Książki z motywem mafijnym są ostatnio bardzo modne, a ja bardzo lubię ten klimat, choć czasem z mafią i niebezpieczeństwem ma się tylko sam tytuł, w tym przypadku dostałam mafię i wiele więcej.
Książka "Dirty" bo o niej mowa, to książka, która prócz niebezpiecznych mężczyzn, daje nam świetna, a zarazem drastyczną historię.
Alejandra, to córka jednego z szefów mafii, jest postawiona przed faktem dokonanym, jakie jest aranżowane małżeństwo z synem szefa innej organizacji.
Dziewczyna była wychowana, by być posłuszną i przyjmować z podniesioną głową to, co niesie jej los, nie spodziewała się, że jej przyszłość będzie pełna bólu i upokorzenia a jej mąż okaże się tyranem, jakich mało i tylko śmierć jednego z nich może ją uwolnić, w tym przypadku bardziej widziała swoją śmierć.
Dla młodej kobiety nie było wyjścia, musiała grać swoją rolę, choć wiedziała, że za każdy nieodpowiedni uśmiech zostanie surowo ukarana, wtedy pojawił się on, przystojny, niebezpieczny Julius, który był sędzią i przyjechał wydać wyrok, nie spodziewał się, że zostanie wplątany w intrygę, przez kobietę, która nie ma nic już do stracenia, która chce być wolna, a on tą wolność może jej dać.
Ich historia jest pełna napięcia, ona skrzywdzona przez męża, skazana na śmierć przez swoją rodzinę, on ma ją do nich zaprowadzić i zabić. Jednak to, co zaczyna się dziać między nimi, zmienia wszystko, Julius zaczyna rozumieć co czuł Twitch do Lexi, uświadamia sobie, że też jest w stanie oddać swoje życie za jej, tylko czy starczy mu na to czasu?
Czy Alejandra ma szansę na normalne życie? Czy w świecie Julisa Cartera jest coś takiego jak normalność?
Kochani w tej części nie zabraknie też Twitcha, który mam wrażenie, że się zmienił, czy na lepsze?
Czy przyjaciele i rodzina wybaczą mu pozorowaną śmierć, nawet dla ich bezpieczeństwa?
Ależ ta książka mi namieszała w głowie, ale mi zostawiła wiele pytań, na które chciałabym mieć odpowiedzi od razu.
Ta książka, ta seria, to dla mnie prawdziwie niebezpieczna, wciągająca, czasami brutalna i wulgarna historia, której chcę znać więcej szczegółów, po prostu tak się tworzy fantastyczny mafijny klimat.
Czytam a raczej wciągam książki , lubię przenieść się w inny magiczny świat , czasem straszny i przerażający ,to jest właśnie piękne , tyle możliwości . Znajdziesz tu moją opinię o książkach , ale pamiętaj każdy ma inny gust i inne zdanie .
niedziela, 29 grudnia 2019
czwartek, 26 grudnia 2019
Lustra, przejściem do innego świata "Demon Luster"
Ida Brzezińska powraca w jeszcze demonicznej wersji , w postaci książki "Demon Luster"
Kto czytał pierwszą część, ten na pewno jest ciekaw, jak rozwinie się sytuacja Idy, dziewczyny z niezwykłym darem, dzięki któremu jest naprawdę wyjątkowa, tylko czy jej dar przewidzi wszystko?
Dziewczynę zaczyna pochłaniać nicość, tak się kończy składanie obietnicy duszy, obietnicy, która jet prawie niemożliwa do spełnienia. Ida jest zdeterminowana, bowiem i tak nie ma nic do stracenia, także podróż na druga stronę lustra, choć przyprawia ja o dreszcze, nie jest niemożliwa. Kochani Ciotka Tekla w tej części również jest obecna, ta postać jest świetna, choć specyficzna, i w dodatku w tej części, szanowna ciotunia przybrała namacalną postać, aby pomóc siostrzenicy, spełnić obietnicę i uratować się od nicości. Dziewczyna na swojej drodze spotyka wiele przeciwności, tych od losu, jak i mało przychylnych ludzi, którzy mają gdzieś jej przyszłość. Osoba, której zależy naprawdę na Idzie to Krychy chwilami nazywany Chrupkim.
W tej części musimy rozwiązać zagadkę, kim jest kusiciel , i gdzie znaleźć siewcę zapomnienia. Czy Ida znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania? Jak się skończy podróż do świata luster, do świata kusiciela, czy Ida wyjdzie cała z tej wyprawy?Muszę przyznać, że faktycznie ta część jest jeszcze lepsza od pierwszej , czytało się rewelacyjnie, i wiem, że po kolejną również niedługo sięgnę .
Kto czytał pierwszą część, ten na pewno jest ciekaw, jak rozwinie się sytuacja Idy, dziewczyny z niezwykłym darem, dzięki któremu jest naprawdę wyjątkowa, tylko czy jej dar przewidzi wszystko?
Dziewczynę zaczyna pochłaniać nicość, tak się kończy składanie obietnicy duszy, obietnicy, która jet prawie niemożliwa do spełnienia. Ida jest zdeterminowana, bowiem i tak nie ma nic do stracenia, także podróż na druga stronę lustra, choć przyprawia ja o dreszcze, nie jest niemożliwa. Kochani Ciotka Tekla w tej części również jest obecna, ta postać jest świetna, choć specyficzna, i w dodatku w tej części, szanowna ciotunia przybrała namacalną postać, aby pomóc siostrzenicy, spełnić obietnicę i uratować się od nicości. Dziewczyna na swojej drodze spotyka wiele przeciwności, tych od losu, jak i mało przychylnych ludzi, którzy mają gdzieś jej przyszłość. Osoba, której zależy naprawdę na Idzie to Krychy chwilami nazywany Chrupkim.
W tej części musimy rozwiązać zagadkę, kim jest kusiciel , i gdzie znaleźć siewcę zapomnienia. Czy Ida znajdzie odpowiedzi na wszystkie pytania? Jak się skończy podróż do świata luster, do świata kusiciela, czy Ida wyjdzie cała z tej wyprawy?Muszę przyznać, że faktycznie ta część jest jeszcze lepsza od pierwszej , czytało się rewelacyjnie, i wiem, że po kolejną również niedługo sięgnę .
wtorek, 17 grudnia 2019
Nowe miejsce, nowe życie, nowy start
Ich nowe życie a w szczególności jej, miało się zacząć zupełnie inaczej!
Ona uciekała, chciała zapomnieć, ostatni noc w Nowym Jorku miała być tego ukoronowaniem, więc raz się żyje, jedna wspólna noc, bez żadnych pytań i odpowiedzi, przecież i tak już się więcej nie spotkają. Czy aby na pewno?
Grece jest chirurgiem urazowym, w dodatku bardzo dobrym lekarzem, jak i człowiekiem, choć jej przeszłość nie należy do lekkich i przyjemnych, kobieta stara się iść przed siebie z podniesioną głową a co więcej stawić czoła demonom z przeszłości. Zaczyna pracę w szpitalu w Los Angeles, miejscu, które odebrało jej tak wiele.
Jamieson to typ lekarza podrywacza, jest neurochirurgiem, najlepszym w swoim fachu, nie szuka związków, a wręcz ich unika, na nieszczęście dla kobiet, jest cholernie przystojny, dla tego nie ma problemu znaleźć towarzystwa na jedną noc.
Tych dwoje połączyła jedna chwila, jedna wspólna noc, nie mieli się więcej spotkać, miało być bez zbędnych pytań i tak było, dla tego wielkim zaskoczeniem było dla nich obojga, kiedy spotkali się w szpitalu podczas operacji.
Grece miała talent, żeby być w miejscach wypadków, strzelanin i innych zjawisk, których potrzebna jest natychmiastowa reakcja lekarza.
Oboje byli zgodni co do tego, że to, co ich łączy to po prostu przyjacielski sex, bez zobowiązań.
Dziwnym zbiegiem okoliczności, pod wpływem dużej ilości alkoholu, Grace i Jamieson powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w Vegas, ależ byli zaskoczeni, zdenerwowani, załamani przybranym obrotem spraw. Oczywiście takie małżeństwo łatwo rozwiązać i tak właśnie też ma się stać, ba powiem wam nawet więcej, tak się stanie i to jakim kosztem !
Kochani ta historia jest iście w stylu serialu „Chirurdzy”, który zresztą uwielbiam i ubolewam, że nie jestem na bieżąco.
Relacja tych dwojga bardzo mi się spodobała, historia nabiera tępa w swoim czasie, książkę czytamy z perspektywy Grece, jak i Jamiesona, więc spokojnie wiemy co kto myśli.
Uwielbiam Sandi Lynn za te miłosne historie :)
Ona uciekała, chciała zapomnieć, ostatni noc w Nowym Jorku miała być tego ukoronowaniem, więc raz się żyje, jedna wspólna noc, bez żadnych pytań i odpowiedzi, przecież i tak już się więcej nie spotkają. Czy aby na pewno?
Grece jest chirurgiem urazowym, w dodatku bardzo dobrym lekarzem, jak i człowiekiem, choć jej przeszłość nie należy do lekkich i przyjemnych, kobieta stara się iść przed siebie z podniesioną głową a co więcej stawić czoła demonom z przeszłości. Zaczyna pracę w szpitalu w Los Angeles, miejscu, które odebrało jej tak wiele.
Jamieson to typ lekarza podrywacza, jest neurochirurgiem, najlepszym w swoim fachu, nie szuka związków, a wręcz ich unika, na nieszczęście dla kobiet, jest cholernie przystojny, dla tego nie ma problemu znaleźć towarzystwa na jedną noc.
Tych dwoje połączyła jedna chwila, jedna wspólna noc, nie mieli się więcej spotkać, miało być bez zbędnych pytań i tak było, dla tego wielkim zaskoczeniem było dla nich obojga, kiedy spotkali się w szpitalu podczas operacji.
Grece miała talent, żeby być w miejscach wypadków, strzelanin i innych zjawisk, których potrzebna jest natychmiastowa reakcja lekarza.
Oboje byli zgodni co do tego, że to, co ich łączy to po prostu przyjacielski sex, bez zobowiązań.
Dziwnym zbiegiem okoliczności, pod wpływem dużej ilości alkoholu, Grace i Jamieson powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w Vegas, ależ byli zaskoczeni, zdenerwowani, załamani przybranym obrotem spraw. Oczywiście takie małżeństwo łatwo rozwiązać i tak właśnie też ma się stać, ba powiem wam nawet więcej, tak się stanie i to jakim kosztem !
Kochani ta historia jest iście w stylu serialu „Chirurdzy”, który zresztą uwielbiam i ubolewam, że nie jestem na bieżąco.
Relacja tych dwojga bardzo mi się spodobała, historia nabiera tępa w swoim czasie, książkę czytamy z perspektywy Grece, jak i Jamiesona, więc spokojnie wiemy co kto myśli.
Uwielbiam Sandi Lynn za te miłosne historie :)
poniedziałek, 16 grudnia 2019
Całkiem nowe oblicze świata "Szamanka od umarlaków"
Kiedy wychowujesz się w domu pełnym magii i nagle okazuje się, że nie nie masz z nią zupełnie nic wspólnego, powinno zrobić ci się przykro, Ida natomiast miał inne zdanie na ten temat, chciała po prostu wieść normalne życie, był tylko jeden problem, taki tyciuteńki, Ida widziała zmarłych, a nawet potrafiła z nimi rozmawiać.
Ida Brzezińska to bardzo barwna postać, choć od razu ta historia mnie nie poniosła, to z czasem było tylko lepiej. Zawód, który dziewczyna musiała przejąć, był jej częścią, a dokładniej częścią jej duszy.
Po przejściu szkolenia, dziewczyna wpakowała się w niezły bałagan z demonami, w które tak naprawdę wcale nie wierzyła. Nasza Ida nie była zwykłym medium, ona była Szamanką od umarlaków i trzeba przyznać, że dziewczyna zaprzyjaźniała się z pechem, który bardzo często jest wspominany w książce. Jej zadaniem jest przewieźć zbłąkaną duszę na drugą stronę, tam, gdzie jej miejsce, czasami duchy przychodzą do niej same, a czasami musi je znaleźć i przekonać do przejścia. Jest jeszcze jedno, ale, Ida jest o krok do przodu ze swoimi duszami, ale nie może nic zrobić, prawa śmierci są nietykalne, komu pisane jest umrzeć, musi umrzeć, nie można w to ingerować.
Czarna magia, duchy, zabłąkane dusze, diabły i demony i to wszystko w rękach dziewczyny, która chciała tylko studiować.
Pod koniec książki to dopiero się działo, bardzo podoba mi się relacja Idy i Kruchego, którego dopiero poznacie pod koniec książki.
Teraz mogę śmiało powiedzieć, że podobało mi się, i już niebawem sięgnę po kolejne części, muszę się dowiedzieć, co było dalej, a do luster już dawno nie miałam przekonania , teraz to już w ogóle.
Ida Brzezińska to bardzo barwna postać, choć od razu ta historia mnie nie poniosła, to z czasem było tylko lepiej. Zawód, który dziewczyna musiała przejąć, był jej częścią, a dokładniej częścią jej duszy.
Po przejściu szkolenia, dziewczyna wpakowała się w niezły bałagan z demonami, w które tak naprawdę wcale nie wierzyła. Nasza Ida nie była zwykłym medium, ona była Szamanką od umarlaków i trzeba przyznać, że dziewczyna zaprzyjaźniała się z pechem, który bardzo często jest wspominany w książce. Jej zadaniem jest przewieźć zbłąkaną duszę na drugą stronę, tam, gdzie jej miejsce, czasami duchy przychodzą do niej same, a czasami musi je znaleźć i przekonać do przejścia. Jest jeszcze jedno, ale, Ida jest o krok do przodu ze swoimi duszami, ale nie może nic zrobić, prawa śmierci są nietykalne, komu pisane jest umrzeć, musi umrzeć, nie można w to ingerować.
Czarna magia, duchy, zabłąkane dusze, diabły i demony i to wszystko w rękach dziewczyny, która chciała tylko studiować.
Pod koniec książki to dopiero się działo, bardzo podoba mi się relacja Idy i Kruchego, którego dopiero poznacie pod koniec książki.
Teraz mogę śmiało powiedzieć, że podobało mi się, i już niebawem sięgnę po kolejne części, muszę się dowiedzieć, co było dalej, a do luster już dawno nie miałam przekonania , teraz to już w ogóle.
sobota, 14 grudnia 2019
Moja nowa obsesja, moja miłość "Kulti"
Marzenia są po to, aby je spełniać, aby dążyć do celu, mimo przeciwności losu. Książka "Kulti" pokazuje, że marzenia się spełniają, nawet te z dzieciństwa.
Historia Sal i Reinera rozgrywa się na boisku, ich życie to piłka.
On jest emerytowanym piłkarzem, który, aby zacząć coś robić, zaczyna pracować jako trener pomocniczy, kobiecej drużyny piłki nożnej nazywającej się Dudziarki.
Ona dobrze prosperująca młoda piłkarka, która bez wątpienia ma talent do tego, co robi, jest osobą, która najpierw myśli o innych, następnie o sobie.
Ich relacja zaczęła się dużo wcześniej, Salome jako dziecko, miała obsesję na punkcie Reinera Kultiego , jednak jego ślub z inną kobietą, przekreślił jej plany na ich temat.
Kiedy przyszła dorosłość, Sal myślała, że jej dziecinne zauroczenie minęło, jednak kiedy los postawił żywego, prawdziwego, namacalnego Kultiego jej serce znowu zabiło mocniej.
Niestety wyobrażenia o"Królu" a to, co otrzymała było całkiem inne.
Dziewczyna należy do osób, która rodzinę ceni ponad wszystko, więc kiedy była gwiazda futbolu, jest nieprzyjemna dla jej ojca, który jest wielkim fanem Kultiego, nie wytrzymuje i wygarnia co myśli na temat trenera.
Ich relacja rozwija się naturalnym tempem, najpierw są sobie obojętni, jednak ciągnie ich do siebie i zaczynają się przyjaźnić. Wspólne kopanie piłki, przebywanie w swoim towarzystwie jest dla nich naturalne, nie czują się niezręcznie w swojej obecności.
Kulti coraz bardziej zyskuje w oczach Sal, jednak dziewczyna nie wierzy, że jej marzenie odnośnie do związku z tym mężczyzną mogło się spełnić, więc dalej wierzy, że to tylko przyjaźń.
Świat Sal i Kultiego rządzi się swoimi prawami, nieważne co robisz, nieważne co mówisz, są osoby, które wiedzą wszystko lepiej. Nieważne, w jakim świecie żyjesz, ludzie gadają i będą gadać.
Dziewczyna mogła się przekonać, jakie skutki niesie znajomość z dawnym królem piłki, jednak nie żałowała ani jednej chwili spędzonej z nim.
W tej książce nie ma dramatów, oni nie rozstają się co chwila, bo to, co ich łączy, cały czas się rozwija.
Ta książka była wspaniała, ich historia, która tworzy się na naszych oczach, wszystko jest wypowiedziane i dopowiedziane, cudowna, wspaniała.
Do tej książki na pewno będę wracać, nawet kiedy teraz o niej myślę mam motyle w brzuchu...
Historia Sal i Reinera rozgrywa się na boisku, ich życie to piłka.
On jest emerytowanym piłkarzem, który, aby zacząć coś robić, zaczyna pracować jako trener pomocniczy, kobiecej drużyny piłki nożnej nazywającej się Dudziarki.
Ona dobrze prosperująca młoda piłkarka, która bez wątpienia ma talent do tego, co robi, jest osobą, która najpierw myśli o innych, następnie o sobie.
Ich relacja zaczęła się dużo wcześniej, Salome jako dziecko, miała obsesję na punkcie Reinera Kultiego , jednak jego ślub z inną kobietą, przekreślił jej plany na ich temat.
Kiedy przyszła dorosłość, Sal myślała, że jej dziecinne zauroczenie minęło, jednak kiedy los postawił żywego, prawdziwego, namacalnego Kultiego jej serce znowu zabiło mocniej.
Niestety wyobrażenia o"Królu" a to, co otrzymała było całkiem inne.
Dziewczyna należy do osób, która rodzinę ceni ponad wszystko, więc kiedy była gwiazda futbolu, jest nieprzyjemna dla jej ojca, który jest wielkim fanem Kultiego, nie wytrzymuje i wygarnia co myśli na temat trenera.
Ich relacja rozwija się naturalnym tempem, najpierw są sobie obojętni, jednak ciągnie ich do siebie i zaczynają się przyjaźnić. Wspólne kopanie piłki, przebywanie w swoim towarzystwie jest dla nich naturalne, nie czują się niezręcznie w swojej obecności.
Kulti coraz bardziej zyskuje w oczach Sal, jednak dziewczyna nie wierzy, że jej marzenie odnośnie do związku z tym mężczyzną mogło się spełnić, więc dalej wierzy, że to tylko przyjaźń.
Świat Sal i Kultiego rządzi się swoimi prawami, nieważne co robisz, nieważne co mówisz, są osoby, które wiedzą wszystko lepiej. Nieważne, w jakim świecie żyjesz, ludzie gadają i będą gadać.
Dziewczyna mogła się przekonać, jakie skutki niesie znajomość z dawnym królem piłki, jednak nie żałowała ani jednej chwili spędzonej z nim.
W tej książce nie ma dramatów, oni nie rozstają się co chwila, bo to, co ich łączy, cały czas się rozwija.
Ta książka była wspaniała, ich historia, która tworzy się na naszych oczach, wszystko jest wypowiedziane i dopowiedziane, cudowna, wspaniała.
Do tej książki na pewno będę wracać, nawet kiedy teraz o niej myślę mam motyle w brzuchu...
środa, 11 grudnia 2019
Świat elfów jest pełen niespodzianek "Zły Król"
Kochani trzymajcie mnie, przeczytałam "Złego Króla" i mam ochotę płakać, że nie mam kolejnej części, pocieszam się faktem, że już niedługo.
"Zły Król" to książka, która mnie porwała do świata elfów, na jednym z zaczarowanych kucyków.
Przechadzając się po tych niezwykłych lasach pełnych dziwnych stworzeń, napotykając czarownice i inne cuda, ja znalazłam tam dla siebie miejsce.
Cardan, cóż tego elfa nie da się nie lubić, mimo swojej szlachetnej krwi, jest cały czas sobą, niezaprzeczalnie ciągnie go do naszej śmiertelnej Jude, która odczuwa podobne przyciąganie.
Choć miłość wisi w powietrzu, nie odgrywa tu głównej roli, kolejny raz mamy do czynienia z planowaniem, aby zapowiedz intrydze, aby nie dopuścić do wojny.
Jude ma nieplanowany urlop u Królowej Toni, trzeba powiedzieć, że nie jeden elf by się ugiął przy takiej gościnie , jednak nie ona.
Czy Jude będzie w stanie walczyć o Królestwo po tym, co przeszła?
Kochani co tam się dzieje, intryga goni intrygę, nie można ufać nikomu, nawet Dwór Cienia okazuje się niepewnym miejscem, bo tam też jest zdrajca.
Mimo mojej sympatii do Cardana chłopak ten na odchodne dostał o de mnie porządnego kopa, no jak tak można było zrobić? Ja rozumiem wszystko, rozkazywanie i inne. Cardan pokazał Jude, że on jest prawdziwym Królem elfów, i jak na elfa przystało, przechytrzył dziewczynę.
Pamiętajcie, nigdy nie ufajcie elfom, noście przy sobie sól i korale z jarzębiny, nigdy nie wiemy, kiedy na naszej drodze pojawi się przystojny elf, a może nawet książę, lepiej być przygotowanym na każdą okoliczność.
"Zły Król" to książka, która mnie porwała do świata elfów, na jednym z zaczarowanych kucyków.
Przechadzając się po tych niezwykłych lasach pełnych dziwnych stworzeń, napotykając czarownice i inne cuda, ja znalazłam tam dla siebie miejsce.
Cardan, cóż tego elfa nie da się nie lubić, mimo swojej szlachetnej krwi, jest cały czas sobą, niezaprzeczalnie ciągnie go do naszej śmiertelnej Jude, która odczuwa podobne przyciąganie.
Choć miłość wisi w powietrzu, nie odgrywa tu głównej roli, kolejny raz mamy do czynienia z planowaniem, aby zapowiedz intrydze, aby nie dopuścić do wojny.
Jude ma nieplanowany urlop u Królowej Toni, trzeba powiedzieć, że nie jeden elf by się ugiął przy takiej gościnie , jednak nie ona.
Czy Jude będzie w stanie walczyć o Królestwo po tym, co przeszła?
Kochani co tam się dzieje, intryga goni intrygę, nie można ufać nikomu, nawet Dwór Cienia okazuje się niepewnym miejscem, bo tam też jest zdrajca.
Mimo mojej sympatii do Cardana chłopak ten na odchodne dostał o de mnie porządnego kopa, no jak tak można było zrobić? Ja rozumiem wszystko, rozkazywanie i inne. Cardan pokazał Jude, że on jest prawdziwym Królem elfów, i jak na elfa przystało, przechytrzył dziewczynę.
Pamiętajcie, nigdy nie ufajcie elfom, noście przy sobie sól i korale z jarzębiny, nigdy nie wiemy, kiedy na naszej drodze pojawi się przystojny elf, a może nawet książę, lepiej być przygotowanym na każdą okoliczność.
Miłość silniejsza niż wszystko "Nasze Jutro" może być już dziś
Chciałam dalszych losów Daniela i Łucji i to dostałam. W tej książce początki są trudne, aby zaczytać się w tej historii, musimy zmierzyć się z czymś dziwnym, niesmacznym, dla bohaterów bardzo skomplikowanym, mówimy tu o relacji brat siostra, tak to jest bardzo dziwna historia, która nie powinna się wydarzyć, ja widzę tu masę problemów z ukrywania adopcji, ciężko mi się postawić na miejscu bohaterów i tak naprawdę za żadne skarby świata, nie chciałabym być na ich miejscu.
Ich miłość jest zakazana pod każdym względem, są świadomi tego faktu, ale dalej chcą w to brnąć, to uczucie musi być naprawdę głębokie, ale przecież znają się od urodzenia.
Nie dziwię się reakcji otoczenia, na to, co wyszło, jak wiemy prędzej, czy później wszystko ujrzy światło dzienne, a ich tajemnica wzbudza najróżniejsze emocje z przewagą na te negatywne.
Cała ta historia jest surrealistyczna, miłość pokazana w tej książce, jest silniejsza niż wszystko wkoło.
Czy społeczeństwo będzie w stanie zaakceptować taki związek ?
Czy Daniel i Łucja są świadomi swojej decyzji?
W pierwszej części widzieliśmy jak tych dwoje, stara nie dopuścić do siebie uczucia, które wydaje się toksyczne, w tej części, znajdziecie dużo bólu,łez, a kiedy, wszystko wydaje się na dobrej drodze ku szczęściu, wszystko zaczyna się walić.
Czy dla tej dwójki przewidziany jest happy end?
Ich miłość jest zakazana pod każdym względem, są świadomi tego faktu, ale dalej chcą w to brnąć, to uczucie musi być naprawdę głębokie, ale przecież znają się od urodzenia.
Nie dziwię się reakcji otoczenia, na to, co wyszło, jak wiemy prędzej, czy później wszystko ujrzy światło dzienne, a ich tajemnica wzbudza najróżniejsze emocje z przewagą na te negatywne.
Cała ta historia jest surrealistyczna, miłość pokazana w tej książce, jest silniejsza niż wszystko wkoło.
Czy społeczeństwo będzie w stanie zaakceptować taki związek ?
Czy Daniel i Łucja są świadomi swojej decyzji?
W pierwszej części widzieliśmy jak tych dwoje, stara nie dopuścić do siebie uczucia, które wydaje się toksyczne, w tej części, znajdziecie dużo bólu,łez, a kiedy, wszystko wydaje się na dobrej drodze ku szczęściu, wszystko zaczyna się walić.
Czy dla tej dwójki przewidziany jest happy end?
czwartek, 5 grudnia 2019
Magiczna kraina istnieje a w niej Świat Elfów zapraszam was do Elysium.
Świat elfów , jaki mi on bliski, choć może nie chciałabym mieć ogona, spiczastych uszów, to jednak ta magia wszechobecna jest naprawdę wciągająca.
Zacznijmy od początku "Okrutny Książę" to historia łącząca dwa światy, świat ludzi i świat elfów.
Na samym początku poznajemy trzy siostry Tyran , Jude i najstarsza Vivi, która jest elfem, natomiast dwie siostry bliźniaczki są ludzkimi istotami, i w jednej chwili zostały sierotami, choć okrutny Madok, odebrał życie rodzicom dziewczyn, je zabrał ze sobą do Elysium i wychował jak swoje córki.
Lata mijały, a dziewczyny dorastały w świecie elfów, ten nowy świat stał się ich domem, i choć powinny nienawidzić Madoka, nie potrafiły tego zrobić , jedyną odporną, która nie mogła się pogodzić z całą sytuacją, była córka elfa Vivi, ona nigdy nie zaakceptowała go jako ojca.
Świat elfów rządził się swoimi prawami, gdzie nie było miejsca dla ludzkich dziewczyn, chyba że jako sługi.
Dziewczyny nie miały łatwego życia w tym świecie, jednak Jude pokochała całym sercem ten świat, i chciała być jego częścią, chciała walczyć w obronie królestwa, chciała być rycerzem , jednak to nie było takie proste, ze względu na jej pochodzenie. Tyran była inna, spokojna, wrażliwa, chciała znaleźć miłość i wejść do świata elfów, jako żona jednego z nich.
Jude przez swoje wojownicze nastawienie zwraca, na siebie i siostrę uwagę, niebezpiecznych elfów z wyższego rodu, a nawet samego księcia Cardana, który nie należy do jej ulubieńców. Ona jako jedyna, jest w stanie mu się postawić, jednak skutki tego postępowania odczuwa znacznie później, jest nieświadoma, że została wplątana w intrygę, która wkrótce wyjdzie na jaw i wszystko zmieni.
Czy obie siostry, będą mogły dalej być blisko siebie? Czy ukrywanie tajemnic wyjdzie im na dobre?
Ta historia jest o Jude, o ludzkiej istocie, która ponad wszystko chciała być jedną z nich, chciała być traktowana godnie, więc kiedy nadeszła odpowiednia chwila, wzięła sprawy w swoje ręce, zyskała nowych przyjaciół, zaplanowała plan, który musiał się udać.
Czy potencjalny wróg może stać się przyjacielem, a może kimś więcej?
Czy intrygi zaplanowane przez Dwór Cieni, zmienią krainę elfów ?
Kochani to tak w skrócie, bo naprawdę podobała mi się ta książka, jest magicznie, jest zaskakująco, ja nie mogłam się oderwać, dopóki nie poznałam zakończenia tej części , a teraz chcę więcej.
Czy nowy król, sprosta zadaniu i poprowadzi godnie królestwo?
Zacznijmy od początku "Okrutny Książę" to historia łącząca dwa światy, świat ludzi i świat elfów.
Na samym początku poznajemy trzy siostry Tyran , Jude i najstarsza Vivi, która jest elfem, natomiast dwie siostry bliźniaczki są ludzkimi istotami, i w jednej chwili zostały sierotami, choć okrutny Madok, odebrał życie rodzicom dziewczyn, je zabrał ze sobą do Elysium i wychował jak swoje córki.
Lata mijały, a dziewczyny dorastały w świecie elfów, ten nowy świat stał się ich domem, i choć powinny nienawidzić Madoka, nie potrafiły tego zrobić , jedyną odporną, która nie mogła się pogodzić z całą sytuacją, była córka elfa Vivi, ona nigdy nie zaakceptowała go jako ojca.
Świat elfów rządził się swoimi prawami, gdzie nie było miejsca dla ludzkich dziewczyn, chyba że jako sługi.
Dziewczyny nie miały łatwego życia w tym świecie, jednak Jude pokochała całym sercem ten świat, i chciała być jego częścią, chciała walczyć w obronie królestwa, chciała być rycerzem , jednak to nie było takie proste, ze względu na jej pochodzenie. Tyran była inna, spokojna, wrażliwa, chciała znaleźć miłość i wejść do świata elfów, jako żona jednego z nich.
Jude przez swoje wojownicze nastawienie zwraca, na siebie i siostrę uwagę, niebezpiecznych elfów z wyższego rodu, a nawet samego księcia Cardana, który nie należy do jej ulubieńców. Ona jako jedyna, jest w stanie mu się postawić, jednak skutki tego postępowania odczuwa znacznie później, jest nieświadoma, że została wplątana w intrygę, która wkrótce wyjdzie na jaw i wszystko zmieni.
Czy obie siostry, będą mogły dalej być blisko siebie? Czy ukrywanie tajemnic wyjdzie im na dobre?
Ta historia jest o Jude, o ludzkiej istocie, która ponad wszystko chciała być jedną z nich, chciała być traktowana godnie, więc kiedy nadeszła odpowiednia chwila, wzięła sprawy w swoje ręce, zyskała nowych przyjaciół, zaplanowała plan, który musiał się udać.
Czy potencjalny wróg może stać się przyjacielem, a może kimś więcej?
Czy intrygi zaplanowane przez Dwór Cieni, zmienią krainę elfów ?
Kochani to tak w skrócie, bo naprawdę podobała mi się ta książka, jest magicznie, jest zaskakująco, ja nie mogłam się oderwać, dopóki nie poznałam zakończenia tej części , a teraz chcę więcej.
Czy nowy król, sprosta zadaniu i poprowadzi godnie królestwo?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.
Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...
-
Zło jest wszędzie, niektórym przyszło się wychowywać w takim świecie, jednak kiedy Blaire myślała, że gorzej być nie może, trafiła do jeszcz...
-
Walka o marzenia, zawsze jest jednym z naszych celów, marzenia są po to, by je spełniać, czasami jednak nie zawsze jest to możliwe, albo wym...






















