środa, 11 grudnia 2019

Świat elfów jest pełen niespodzianek "Zły Król"

Kochani trzymajcie mnie, przeczytałam "Złego Króla" i mam ochotę płakać, że nie mam kolejnej części, pocieszam się faktem, że już niedługo.

"Zły Król" to książka, która mnie porwała do świata elfów, na jednym z zaczarowanych kucyków.
Przechadzając się po tych niezwykłych lasach pełnych dziwnych stworzeń, napotykając czarownice i inne cuda, ja znalazłam tam dla siebie miejsce.
Cardan, cóż tego elfa nie da się nie lubić, mimo swojej szlachetnej krwi, jest cały czas sobą, niezaprzeczalnie ciągnie go do naszej śmiertelnej Jude, która odczuwa podobne przyciąganie.
Choć miłość wisi w powietrzu, nie odgrywa tu głównej roli, kolejny raz mamy do czynienia z planowaniem, aby zapowiedz intrydze, aby nie dopuścić do wojny.
Jude ma nieplanowany urlop u Królowej Toni, trzeba powiedzieć, że nie jeden elf by się ugiął przy takiej gościnie , jednak nie ona.
Czy Jude będzie w stanie walczyć o Królestwo po tym, co przeszła?
Kochani co tam się dzieje, intryga goni intrygę, nie można ufać nikomu, nawet Dwór Cienia okazuje się niepewnym miejscem, bo tam też jest zdrajca.
Mimo mojej sympatii do Cardana chłopak ten na odchodne dostał o de mnie porządnego kopa, no jak tak można było zrobić? Ja rozumiem wszystko, rozkazywanie i inne. Cardan pokazał Jude, że on jest prawdziwym Królem elfów, i jak na elfa przystało, przechytrzył dziewczynę.


Pamiętajcie, nigdy nie ufajcie elfom, noście przy sobie sól i korale z jarzębiny, nigdy nie wiemy, kiedy na naszej drodze pojawi się przystojny elf, a może nawet książę, lepiej być przygotowanym na każdą okoliczność.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.

Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...