Wracamy do momentu, w którym Ethan, porywa Blake, jednak Nicole i Daniel krzyżują jego plany, tym samym ratują życie przyjacielowi.
Po raz kolejny piątka przyjaciół musi stawić czoła niebezpiecznym potworom, które wydostają się przez słabnący portal, który prowadzi do Kreberosu, więzienia dla tytanów, oraz stworzeń, które sprzeciwiły się władzy bogów olimpijskich.
Zadaniem Elementals jest unicestwienie Tyfona potwora, który właśnie uwalnia się z więzienia, którym był wulkan na Sycyli, a następnie zamknięcie portalu.
Ta część jest dużo lepsza od poprzedniej, jednak szału nie ma, cała ta walka, z tym wielkim potworem trwa chwilę.
Nie podoba mi się rozwój wydarzeń, jaki nastąpił, rozumiem, że zakończenie miało być z przytupem, ale średnio mi się podoba.
Chociaż w tej historii jest zakończenie, nie ma tu szczęśliwego happy and, dla wszystkich bohaterów, choć niektórzy odzyskują życie i mogą cieszyć się wiecznością, inni muszą pogodzić się z odejściem bliskiej osoby.
W tej części, ktoś musi się poświęcić dla dobra całego świata, tylko kto będzie tym odważnym?
Czy bogowie pomogą w jakiś sposób swoim potomkom, przecież ci nastolatkowie, działają także w ich imieniu.
Cała seria jest całkiem dobra, pierwsze trzy części na prawdę mi się podobały, mityczne podróże, spotykanie mitycznych postaci, walka z potworami.
Nie są to długie i męczące książki, raczej lekkie czytadła, na wolną chwilę, myślę, że nastolatkowie świetnie odnajdą się w tej historii.




















