wtorek, 17 marca 2020

"Doggerland Podstęp" Nie wszystko, jest takie, na jakie wygląda.

"Podstęp" to dobrze wykreowany kryminał. Jednak dla osoby, która rzadko sięga po kryminały, może być trochę ciężki, ja chwilami byłam lekko przytłoczona, ale źle nie było.
Karen to kobieta po pięćdziesiątce, która stara się iść do przodu, pomimo swojej osobistej tragedii. Jako kobieta funkcjonariusz, nie ma lekko w swojej pracy, a fakt, że przespała się, ze swoim szefem niczego nie ułatwia.
Sprawa dodatkowo komplikuje się, kiedy zostaje brutalnie zamordowana, była żona, jej przełożonego, a ona widziała ją ,chwilę przed śmiercią.
Ze względu na powiązania w sprawie Jounas Smeed, został zawieszony w funkcji szefa grupy policyjnej, jego zadanie przejmuje Karen Eiken Hornoby.
Teraz ona będzie szefem, przynajmniej do chwili, kiedy udowodnią, że Smeed nie miał nic wspólnego, ze śmiercią byłej żony.
Sprawa nie jest łatwa, brak dowodu, brak motywu, nie ma punktu zaczepienia.
Dowiadujemy się, że ofiara nie była sympatyczną osobą, nawet własna córka nie ma o niej dobrego zdania.
Choć pojawiają się nowi podejrzani, nowe fakty, Karen jest pewna, że w tych szeregach, nie ma odpowiedzialnej osoby za to morderstwo.
Dochodzą nowe niejasne informacje z przeszłości, które trzeba połączyć w całość.
Czy uda się w porę złapać mordercę?
Kochani, takiego obrotu spraw, nie spodziewałam się, wszystko obstawiałam, ale tego nie mogłam przewidzieć.
Książka "Podstęp" to naprawdę wciągająca historia, kryminał, przy którym szukamy winnego, razem z bohaterką, odpowiedzialną za to śledztwo. Dodatkowo musimy zmagać się z osobistymi problemami. Przeżywam wzloty i upadki, podejmujemy trudne decyzje.
Jeśli lubicie kryminały z niebanalną zagadką, która zostaje rozwiązana dopiero na ostatnich stronach, to polecam.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.

Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...