Nawet w fantastycznym świecie, życie nie zawsze jest łatwe, a kiedy dowiadujemy się, że to życie jest stekiem kłamstw, nadchodzi czas na zmiany, najwyższa pora zaakceptować swoje pochodzenie i zapanować nad bestią, która jest w środku.
"Córka królowej oceanu " to dobra książka, muszę przyznać, że odkładałam jej przeczytanie, ponieważ widziałam kilka opinii o niej, typu "szkoda czasu", więc odkładałam, ale nie potrzebnie, ponieważ jak dla mnie to ciekawa historia, pełna przygód. Muszę przyznać, że po raz kolejny przekonałam się, że nie można kierować się czyimś zdaniem, bo nasze upodobania co do książek są różne.
Dla mnie ta część nie odbiega niczym od pierwszej, a dla mnie nawet jest lepsza.
Dalszy ciąg historii Alosy , pani kapitan , która ma w sobie dar i przekleństwo, jest niebezpieczna w swojej naturze, jednak jej człowieczeństwo walczy i wygrywa. Alosa, aby pozostać sobą, musi mieć jego, jakiś cudem ten mężczyzna Riden , jest jej punktem kontrolnym, który sprowadza ją na ziemię i nie daje jej się zatracić w głębinach oceanu.
Kobieta jest silna, jednak utrata części załogi jest dla niej ciosem, wie, że stawiając się ojcu, poniekąd, skazuje siebie i swoją załogę na pewną śmierć, chociaż król piratów, jest jej ojcem, mogła już się przekonać, że nie ma litości nawet dla niej.
Wyścig trwa, kto pierwszy dotrze do wyspy Syren, będzie zwycięzcą, ale ta wojna jest nieunikniona.
Dziewczyna poznaje swoje dziedzictwo, poznaje fakty, które jeszcze bardziej upewniają jej decyzję dotyczącą jej ojca, nie spodziewa się, że na to wszystko jej już za późno.
Czy Alosa będzie w stanie walczyć i wygrać z Ojcem, bezwzględnym królem piratów?
Czy jej prawdziwa natura, przejmie nad nią kontrolę?
Czy Syreny, które kryją się w głębinach morskich, staną w obronie królowej ?
Odpowiedzi na te wszystkie pytania, znajdziecie w tej książce "Córka królowej oceanu" jest idealnym zakończeniem, które chwilami zaskakuje,ale jest naprawdę dobrze.
Czytam a raczej wciągam książki , lubię przenieść się w inny magiczny świat , czasem straszny i przerażający ,to jest właśnie piękne , tyle możliwości . Znajdziesz tu moją opinię o książkach , ale pamiętaj każdy ma inny gust i inne zdanie .
poniedziałek, 25 listopada 2019
Kiedy przeszłość potrafi sporo namieszać, pozostaje przyjaźń, która potrafi wile
"First last Night" to trzecia część cyklu First , kolejna historia dwójki przyjaciół, w której przeszłość odgrywa znaczącą rolę.
Jeśli czytaliście wcześniejsze części, mogliście już poznać Tate i Trevora, teraz czas poznać ich historię.
Tate jest dziewczyną, która chce zapomnieć, zapomnieć o przeszłości, która nie daje jej spokoju, cały czas nurtuje ją pytanie, czy gdyby wtedy zadzwoniła do swojego brata, byłby dalej z nią.
Dziewczyna studiuje kryminologię, kierunek, który wybrała pod wpływem wcześniejszych zdarzeń, Tate, jednak nie do końca radzi sobie z myślami, szuka zapomnieniu w alkoholu, przygodnych znajomościach. Gdzie w tej całej historii jest miejsce dla Trevora ?
Kochani Trev był takim aniołem stróżem dla dziewczyny, początki ich znajomości są dość burzliwe, żadne z nich, nie wie, czego chce od siebie nawzajem, jednak żadne z nich nie potrafi trzymać się od siebie z daleka.
Chłopak nie jest szczery wobec przyjaciółki, chce jej pomagać, strzec przed niebezpieczeństwem, myśli, że jest jej to winien. Splot wydarzeń doprowadza Tate do miejsca, w którym prawdopodobnie przebywał jej brat, jednak, jak się okazuje nie tylko on.
Prawda, którą ukrywa Trewor, nie jest przyjemna ani miła, jednak dziewczyna powinna usłyszeć to od niego, a nie od przypadkowego typa spod ciemnej gwiazdy. Dziewczyna, dążąc do poznania prawdy z przeszłości, może stracić swoją przyszłość.
Czy wydarzenia, które będą miały miejsce, złamią waleczną Tate? Chociaż udaje twardą, w głębi duszy jest wrażliwa i cierpi.
Czy oboje będą w stanie pozbyć się wyrzutów sumienia, które wiecznie im towarzyszą ?
Kiedy prawda ujrzy światło dzienne, nic już nie będzie takie samo.
Ta część jest inna, nie ma zabawnych żarcików, przekomarzania,a mimo wszystko czytało mi się bardzo dobrze.
Raczej nie będzie zaskoczeniem, że czekam na Masona, ja już go lubię, w sumie, jest moim ulubionym bohaterem od pierwszej części, wiec nie mogę się doczekać, kiedy poznam jego historię .
Jeśli czytaliście wcześniejsze części, mogliście już poznać Tate i Trevora, teraz czas poznać ich historię.
Tate jest dziewczyną, która chce zapomnieć, zapomnieć o przeszłości, która nie daje jej spokoju, cały czas nurtuje ją pytanie, czy gdyby wtedy zadzwoniła do swojego brata, byłby dalej z nią.
Dziewczyna studiuje kryminologię, kierunek, który wybrała pod wpływem wcześniejszych zdarzeń, Tate, jednak nie do końca radzi sobie z myślami, szuka zapomnieniu w alkoholu, przygodnych znajomościach. Gdzie w tej całej historii jest miejsce dla Trevora ?
Kochani Trev był takim aniołem stróżem dla dziewczyny, początki ich znajomości są dość burzliwe, żadne z nich, nie wie, czego chce od siebie nawzajem, jednak żadne z nich nie potrafi trzymać się od siebie z daleka.
Chłopak nie jest szczery wobec przyjaciółki, chce jej pomagać, strzec przed niebezpieczeństwem, myśli, że jest jej to winien. Splot wydarzeń doprowadza Tate do miejsca, w którym prawdopodobnie przebywał jej brat, jednak, jak się okazuje nie tylko on.
Prawda, którą ukrywa Trewor, nie jest przyjemna ani miła, jednak dziewczyna powinna usłyszeć to od niego, a nie od przypadkowego typa spod ciemnej gwiazdy. Dziewczyna, dążąc do poznania prawdy z przeszłości, może stracić swoją przyszłość.
Czy wydarzenia, które będą miały miejsce, złamią waleczną Tate? Chociaż udaje twardą, w głębi duszy jest wrażliwa i cierpi.
Czy oboje będą w stanie pozbyć się wyrzutów sumienia, które wiecznie im towarzyszą ?
Kiedy prawda ujrzy światło dzienne, nic już nie będzie takie samo.
Ta część jest inna, nie ma zabawnych żarcików, przekomarzania,a mimo wszystko czytało mi się bardzo dobrze.
Raczej nie będzie zaskoczeniem, że czekam na Masona, ja już go lubię, w sumie, jest moim ulubionym bohaterem od pierwszej części, wiec nie mogę się doczekać, kiedy poznam jego historię .
czwartek, 21 listopada 2019
Przyjaźń potrafi znieść wiele, jednak też ma swoje granice .
"First last Kiss" to kolejna książka z historią na studiach, gdzie przyjaźń gra pierwsze skrzypce, a miłość dosłownie wisi w powietrzu.
Dwoje młodych ludzi, którzy są dla siebie wsparciem w każdej sytuacji.
Elle Winthrop to dziewczyna, która mimo swojej dobrej sytuacji materialnej, mimo wpływowej rodziny, musiała zacząć od zera, bez nikogo z bliskiego, wtedy poznała jego.
Luke McAdams, typ sportowca playboya, który nie przepuszcza żadnej dziewczynie, w zasadzie one same wskakują mu do łóżka. Jednak w głębi duszy coś go trapi, coś nie daje mu spokoju, poczucie winy niszczy go od środka.
Relacja łącząca tych dwojga to prawdziwa przyjaźń, której żadne z nich nie chce niszczyć, jedyne co mają to właśnie to, choć od pierwszych rozdziałów czuć, że ciągnie ich do siebie, oni starają się na to nie zwracać uwagi.
Luke poznając dość skomplikowaną historię Elle postanawia, być dla niej wsparciem, żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, że ten wspólny wyjazd wszystko zmieni.
Kiedy Luke jest w rozsypce, dziewczyna pomaga mu się pozbierać i poznaje jego sekrety, które ukrywa przed światem.
Kolejnym etapem ich relacji, jest przyciąganie, pożądanie, któremu coraz rzadziej się opierają.
Czy decyzje, które podejmą, będą w stanie zniszczyć ich przyjaźń.
Czy chłopak, który nigdy nie był w stałym związku, będzie umiał się zmienić.
Książka ta, nie jest tylko miłosną historyjką, pokazuje relacje rodzinne, które są skomplikowane i smutne, pokazuje siłę przyjaźni, która , potrafi unieść bardzo wile, ale ma też swoje granice.
Choć to książka jakich, jest wile, choć ta historia, była wiele razy odtwarzana pod podobną postacią, czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a tę dwójkę bardzo polubiłam i chętnie poznam kolejne części.
Dwoje młodych ludzi, którzy są dla siebie wsparciem w każdej sytuacji.
Elle Winthrop to dziewczyna, która mimo swojej dobrej sytuacji materialnej, mimo wpływowej rodziny, musiała zacząć od zera, bez nikogo z bliskiego, wtedy poznała jego.
Luke McAdams, typ sportowca playboya, który nie przepuszcza żadnej dziewczynie, w zasadzie one same wskakują mu do łóżka. Jednak w głębi duszy coś go trapi, coś nie daje mu spokoju, poczucie winy niszczy go od środka.
Relacja łącząca tych dwojga to prawdziwa przyjaźń, której żadne z nich nie chce niszczyć, jedyne co mają to właśnie to, choć od pierwszych rozdziałów czuć, że ciągnie ich do siebie, oni starają się na to nie zwracać uwagi.
Luke poznając dość skomplikowaną historię Elle postanawia, być dla niej wsparciem, żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, że ten wspólny wyjazd wszystko zmieni.
Kiedy Luke jest w rozsypce, dziewczyna pomaga mu się pozbierać i poznaje jego sekrety, które ukrywa przed światem.
Kolejnym etapem ich relacji, jest przyciąganie, pożądanie, któremu coraz rzadziej się opierają.
Czy decyzje, które podejmą, będą w stanie zniszczyć ich przyjaźń.
Czy chłopak, który nigdy nie był w stałym związku, będzie umiał się zmienić.
Książka ta, nie jest tylko miłosną historyjką, pokazuje relacje rodzinne, które są skomplikowane i smutne, pokazuje siłę przyjaźni, która , potrafi unieść bardzo wile, ale ma też swoje granice.
Choć to książka jakich, jest wile, choć ta historia, była wiele razy odtwarzana pod podobną postacią, czytało mi się ją bardzo przyjemnie, a tę dwójkę bardzo polubiłam i chętnie poznam kolejne części.
wtorek, 19 listopada 2019
Synowie Zemsty "RHYS" kiedy , niebezpieczny mafiozo wkracza do Twojego życia.
Książka „RHYS” przenosi nas do świata pełnego sekretów, niejasnych tożsamości i niewiadomego pochodzenia.
Kim właściwie jest Rhys Miller? To skomplikowany mężczyzna z bardzo niebezpiecznym zawodem jest szefem wszystkich szefów, jest wyprany z emocji, bezwzględny, nieokazujący uczuć.
Czy mężczyzna, który nie zaznał miłości,będzie mógł się otworzyć na nią ?
Viviana Thomson, dziewczyna wychowana przez babcię, kochani, ale jaką babcię ,ta kobieta to petarda, dajcie mi taką babunię :) Wracając do dziewczyny , to w jakiś sposób, zwróciła swoją uwagę na przystojnym milionerze, który obrał ją sobie na cel, jednak nie był świadomy, że Viviana nie należy do kobiet bez własnego zdania, przeciwnie ona je ma i nie boi się go powiedzieć.
Viviana poznając tajemnicę ukochanego ,jest przerażona, ale kiedy pierwszy szok mija, dochodzi do wniosku , że wcale się ich nie boi, nie chodzi już o samego Ryhsa, ale o wszystkich, których poznała, o tych ,którzy dbali o jej bezpieczeństwo. Muszę przyznać, że moją sympatię wzbudził Xavier i mam cichą nadzieję, przeczytać kiedyś jego historię :) Wiecie co, podobało mi się, może nie znajdziecie tu rozlewy krwi, narkotyków i przekleństw w koło, ale naprawdę fajną historię , której obrót spraw zmienia się pod koniec i myślisz, ale jak to. Ta książka ma happy end, ale czy szczęśliwy dla wszystkich ?
Czuję, że z każdą kolejną częścią będzie coraz lepiej , a ja bardzo chętnie przeczytam wszystkie części, jakie powstaną, moje wielkie gratulacje dla autorki za pomysł i za odwagę :) Chcę więcej :*
Kim właściwie jest Rhys Miller? To skomplikowany mężczyzna z bardzo niebezpiecznym zawodem jest szefem wszystkich szefów, jest wyprany z emocji, bezwzględny, nieokazujący uczuć.
Czy mężczyzna, który nie zaznał miłości,będzie mógł się otworzyć na nią ?
Viviana Thomson, dziewczyna wychowana przez babcię, kochani, ale jaką babcię ,ta kobieta to petarda, dajcie mi taką babunię :) Wracając do dziewczyny , to w jakiś sposób, zwróciła swoją uwagę na przystojnym milionerze, który obrał ją sobie na cel, jednak nie był świadomy, że Viviana nie należy do kobiet bez własnego zdania, przeciwnie ona je ma i nie boi się go powiedzieć.
Viviana poznając tajemnicę ukochanego ,jest przerażona, ale kiedy pierwszy szok mija, dochodzi do wniosku , że wcale się ich nie boi, nie chodzi już o samego Ryhsa, ale o wszystkich, których poznała, o tych ,którzy dbali o jej bezpieczeństwo. Muszę przyznać, że moją sympatię wzbudził Xavier i mam cichą nadzieję, przeczytać kiedyś jego historię :) Wiecie co, podobało mi się, może nie znajdziecie tu rozlewy krwi, narkotyków i przekleństw w koło, ale naprawdę fajną historię , której obrót spraw zmienia się pod koniec i myślisz, ale jak to. Ta książka ma happy end, ale czy szczęśliwy dla wszystkich ?
Czuję, że z każdą kolejną częścią będzie coraz lepiej , a ja bardzo chętnie przeczytam wszystkie części, jakie powstaną, moje wielkie gratulacje dla autorki za pomysł i za odwagę :) Chcę więcej :*
poniedziałek, 18 listopada 2019
Nie z każdego upadku podnosimy się tak samo.
Premiera książki 26.11.2019
[Recenzja przedpremierowa]
"Słodki upadek" to książka,która poruszyła mnie bardzo.
Pokazuje, że nie po każdym upadku podnosimy się tak samo, czasami potrzeba drugiej osoby, która poda rękę, która będzie wsparciem.
Opowieść o dwójce młodych ludzi z problemami, od których nie ma ucieczki , one zawsze będą z nimi ,nieważne gdzie się udasz, one będą o sobie przypominać .
Lexington mogliśmy poznać we wcześniejszych częściach słodkiego domu , była przyjaciółką Molly.
Dziewczyna uchodzi za radosną , pełną życia ,nikt jednak nie wie co ukrywa ,z czym musi się zmagać wewnątrz własnego umysłu .
Austin także jest nam znany z wcześniejszych części. Ten chłopak sam sobie nie wybrał takiego życia ,jakie wiódł. Wychował się w kiepskiej okolicy z, której jedyna droga, jaka jest ,prowadzi do niebezpiecznego gangu ,w którym życie zmienia się w piekło .
Chłopak dostał szansę od losu, odszedł od niebezpiecznych ludzi ,jednak taka przeszłość nie daje za wygraną, tym bardziej, że w swoim rodzinnym domu rozstawił rodzinę , a dla Carillo rodzina liczy się ponad wszystko .
Tych dwoje poznało się w nieciekawych okolicznościach, Austin,musiał delikatnie ,jak na swój sposób postraszyć Lex, niestety tak się kończy, kiedy ktoś,pojawia się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie, dziewczyna widziała rzeczy, których nie powinna widzieć, ich znajomość zaczęła się bardzo groźnie.
Oboje nie zadawali sobie sprawy, jak są do siebie podobni, oboje otwierali się powoli przed sobą, jednak problem Lexi był znacznie głębiej, głos,który towarzyszył jej od szesnastego roku życia, nie dawał za wygraną. Jedyną osobą, która z czasem poznała jej skrywaną tajemnicę, był właśnie on, chłopak,który groził jej, Austin Carillo dotarł do zamkniętego świata Lexington Hart.
Jednak, kiedy przeszłość powróciła do chłopka ze zdwojoną siłą, nie miał innego wyboru, jak chronić tych, których kocha, do tych osób zaliczała również się Lex, chłopak nie zdawał sobie sprawy, że podejmując taką decyzję, otworzył ostatnie drzwi,które powstrzymywały potwora w głowie dziewczyny,przed zawładnięciem jej umysłem oraz ciałem ..
💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔
Czy Lexington znajdzie w sobie siłę, by walczyć ?
Czy utrata aż dwóch ukochanych kobiet złamie Austina ?
💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔
Czy dwie złamane dusze będą mogły sobie pomóc nawzajem ?
Kochani ta historia jest warta każdej minuty,jednak to, co najbardziej do mnie przemówiło,to słowo od autorki, która przyznaje się,że to, co opisuje w dużej mierze ona sama czuła w pewnym okresie swojego życia . Ja jestem przerażona po raz kolejny, jak ludzka psychika jest słaba,potrzeba tylko małej iskierki, aby czyjś świat zmienił się na dobre, dla tego uważajmy na słowa, które potrafią ranić bardziej niż czyny.
Pokazuje, że nie po każdym upadku podnosimy się tak samo, czasami potrzeba drugiej osoby, która poda rękę, która będzie wsparciem.
Opowieść o dwójce młodych ludzi z problemami, od których nie ma ucieczki , one zawsze będą z nimi ,nieważne gdzie się udasz, one będą o sobie przypominać .
Lexington mogliśmy poznać we wcześniejszych częściach słodkiego domu , była przyjaciółką Molly.
Dziewczyna uchodzi za radosną , pełną życia ,nikt jednak nie wie co ukrywa ,z czym musi się zmagać wewnątrz własnego umysłu .
Austin także jest nam znany z wcześniejszych części. Ten chłopak sam sobie nie wybrał takiego życia ,jakie wiódł. Wychował się w kiepskiej okolicy z, której jedyna droga, jaka jest ,prowadzi do niebezpiecznego gangu ,w którym życie zmienia się w piekło .
Chłopak dostał szansę od losu, odszedł od niebezpiecznych ludzi ,jednak taka przeszłość nie daje za wygraną, tym bardziej, że w swoim rodzinnym domu rozstawił rodzinę , a dla Carillo rodzina liczy się ponad wszystko .
Tych dwoje poznało się w nieciekawych okolicznościach, Austin,musiał delikatnie ,jak na swój sposób postraszyć Lex, niestety tak się kończy, kiedy ktoś,pojawia się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie, dziewczyna widziała rzeczy, których nie powinna widzieć, ich znajomość zaczęła się bardzo groźnie.
Oboje nie zadawali sobie sprawy, jak są do siebie podobni, oboje otwierali się powoli przed sobą, jednak problem Lexi był znacznie głębiej, głos,który towarzyszył jej od szesnastego roku życia, nie dawał za wygraną. Jedyną osobą, która z czasem poznała jej skrywaną tajemnicę, był właśnie on, chłopak,który groził jej, Austin Carillo dotarł do zamkniętego świata Lexington Hart.
Jednak, kiedy przeszłość powróciła do chłopka ze zdwojoną siłą, nie miał innego wyboru, jak chronić tych, których kocha, do tych osób zaliczała również się Lex, chłopak nie zdawał sobie sprawy, że podejmując taką decyzję, otworzył ostatnie drzwi,które powstrzymywały potwora w głowie dziewczyny,przed zawładnięciem jej umysłem oraz ciałem ..
💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔
Czy Lexington znajdzie w sobie siłę, by walczyć ?
Czy utrata aż dwóch ukochanych kobiet złamie Austina ?
💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔
Czy dwie złamane dusze będą mogły sobie pomóc nawzajem ?
Kochani ta historia jest warta każdej minuty,jednak to, co najbardziej do mnie przemówiło,to słowo od autorki, która przyznaje się,że to, co opisuje w dużej mierze ona sama czuła w pewnym okresie swojego życia . Ja jestem przerażona po raz kolejny, jak ludzka psychika jest słaba,potrzeba tylko małej iskierki, aby czyjś świat zmienił się na dobre, dla tego uważajmy na słowa, które potrafią ranić bardziej niż czyny.
"Cholerna książka" to dobra książka ...
"Cholerna książka" cholerne życie , można by tak cholerować do woli .
Powiem wam, że mam mieszane uczucia co do tej książki , bo podoba mi się ten pomysł na książkę i cała historia,Maryśka to jak najbardziej mój człowiek , choć czasami nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. Kobieta koło 40 ,dwójka dzieci , po rozwodzie z dobrym zawodem, lecz kiepską pracą. Jest zabawna ,choć za bardzo dramatyzuje,ale co może robić kobieta na tak zwanym"zakręcie" kiedy zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Książka jest długa,tu właśnie jest to, ale. Niektóre rozdziały bym skróciła bądź wyrzuciła, bo mało wnoszą. Nasza Marysia,trochę za bardzo chce sobie znaleźć faceta, i jak to ostatnio często bywa w książkach , tak tu też pada na internet.
Bywało,że podczas czytania śmiałam się jak głupia , aby przez kolejny rozdział, bądź kilka następnych ledwo brnęłam, wałkowanie tego samego tematu . To taka historia "z życia wzięte" gdzie bohaterka nie czeka na księcia na białym koniu , nie szuka przygód na jedną noc (choć się zdarzają ) chce znaleźć kogoś, kto będzie z nią na dobre i złe tylko czy internet to dobre miejsce ?
Czy w obecnych czasach, można ufać facetom poznamy online ?
Dobrze, że Maria ma swoje przyjaciółki , które tak jak ona, mają kiepskie zdanie na temat mężczyzn, jednak jedna za drugą starają się stać murem i wspierać w najgorszych chwilach , taka przyjaźń jak ich to prawdziwy skarb.
Powiem wam, że na pewno sięgnę po tę książkę w przyszłości , powiedzmy bliżej 40, żeby się pośmiać.
Czasami są książki, których nie chce się kończyć , w moim przypadku to są właśnie te z księciem, albo z przystojniakiem o niezwykłych oczach, wróć mocach :) Nie w głowie mi Darki, Radki, bo nie oszukujmy się , ja mam w domu swojego "Tomka " w przenośni i dosłownie :)
Podsumowując Maryśka ma bardzo dużo z Bridget , ale dla mnie lepiej jak zostanie po prostu Maryśką , tą zakręconą kobietą. Jeśli lubicie posiedzieć dłużej przy książce, bo na raz czy dwa ciężko się ją czyta ,to jak najbardziej tak, dużo życiowego humoru,dystansu do samego siebie.
Powiem wam, że mam mieszane uczucia co do tej książki , bo podoba mi się ten pomysł na książkę i cała historia,Maryśka to jak najbardziej mój człowiek , choć czasami nie wiedziałam, czy śmiać się, czy płakać. Kobieta koło 40 ,dwójka dzieci , po rozwodzie z dobrym zawodem, lecz kiepską pracą. Jest zabawna ,choć za bardzo dramatyzuje,ale co może robić kobieta na tak zwanym"zakręcie" kiedy zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Książka jest długa,tu właśnie jest to, ale. Niektóre rozdziały bym skróciła bądź wyrzuciła, bo mało wnoszą. Nasza Marysia,trochę za bardzo chce sobie znaleźć faceta, i jak to ostatnio często bywa w książkach , tak tu też pada na internet.
Bywało,że podczas czytania śmiałam się jak głupia , aby przez kolejny rozdział, bądź kilka następnych ledwo brnęłam, wałkowanie tego samego tematu . To taka historia "z życia wzięte" gdzie bohaterka nie czeka na księcia na białym koniu , nie szuka przygód na jedną noc (choć się zdarzają ) chce znaleźć kogoś, kto będzie z nią na dobre i złe tylko czy internet to dobre miejsce ?
Czy w obecnych czasach, można ufać facetom poznamy online ?
Dobrze, że Maria ma swoje przyjaciółki , które tak jak ona, mają kiepskie zdanie na temat mężczyzn, jednak jedna za drugą starają się stać murem i wspierać w najgorszych chwilach , taka przyjaźń jak ich to prawdziwy skarb.
Powiem wam, że na pewno sięgnę po tę książkę w przyszłości , powiedzmy bliżej 40, żeby się pośmiać.
Czasami są książki, których nie chce się kończyć , w moim przypadku to są właśnie te z księciem, albo z przystojniakiem o niezwykłych oczach, wróć mocach :) Nie w głowie mi Darki, Radki, bo nie oszukujmy się , ja mam w domu swojego "Tomka " w przenośni i dosłownie :)
Podsumowując Maryśka ma bardzo dużo z Bridget , ale dla mnie lepiej jak zostanie po prostu Maryśką , tą zakręconą kobietą. Jeśli lubicie posiedzieć dłużej przy książce, bo na raz czy dwa ciężko się ją czyta ,to jak najbardziej tak, dużo życiowego humoru,dystansu do samego siebie.
czwartek, 14 listopada 2019
Kiedy przeszłość musi powrócić- "Ostatni Świadek "
Zagadka, jak ja lubię zagadki :)
Kochani książka „Ostatni świadek” była dla mnie zagadką w dobrym znaczeniu .
Morderstwo jest tu od pierwszych stron , jest ciało kobiety ,która miała nieposzlakowaną opinię , była matką , żoną , babcią i przyjaciółką, Lily tak miała na imię , chciała pomagać i pomagała bardzo wiele , tylko dlaczego ktoś chciał ją zabić ?
Jest morderstwo, nie ma motywu , nie ma sprawcy , jest zrozpaczona rodzina . Jeden sms wszystko zmienia , jak się okazuje morderca ma jeszcze inne plany , planuje zabić córkę kobiety Kate .
Dziewczyna popada w obłęd , zaczyna bać się własnego cienia, wierszyki, które dostaje są bardzo specyficzne , są przeróbką dziecięcych piosenek . Jedno jest pewne , zabójca jest wśród najbliższych .
Jedyną osobą, której Kate może zaufać, jest jej dawna przyjaciółka Blaire ,choć wile lat temu poróżnił je mąż Kate ,wydaje się , że obie chcą naprawić stracony czas. Tylko czy zdążą nadrobić stracony czas ,kiedy ktoś czyha na życie Kate ?
Kobieta ,która straciła matkę ,boi się teraz o córkę , która jest świadkiem , jak jej matka popada w obłęd , coś tu nie gra , ktoś próbuje namieszać w głowie Kate , próbuje wmówić jej ,że traci rozum.Podejrzanym staje się mąż kobiety Simon, który może zdradzać kobietę , dodatkowo okazuje się , że może mieć problemy finansowe i mógł mieć motyw !
Kiedy wszystkie ślady wskazują podejrzanego , jedno zdanie wypowiedziane z pewnych ust zmienia obrót spraw "Sama powiedz, jak można zabić biedne papużki i pomalować je na czarno?" to zdanie,a raczej co było po tym , było dla mnie wielkim zaskoczeniem, w tym monecie zaczyna robić się niebezpiecznie , nie wiadomo czy Kate wyjdzie z tego żywa.
Koniec końców zagadka została rozwiązana a ja zostałam w szoku , serio ten obrót spraw , tak mnie zakręciła , że zakończenie wyrwało mnie z kapci .
Jesteśmy świadkiem , jak ludzka psychika jest bardzo słaba ,wystarczy jedna mała iskierka, aby uruchomić cały proces ,który może nieść tragiczne skutki .
wtorek, 12 listopada 2019
"Twist" bo miłość jest ślepa i przychodzi nie wiadomo skąd :)
Miłość może być przewrotna,ale popycha nas do rzeczy, których w normalnych okolicznościach byśmy nie zrobili ,tylko co zrobić, kiedy okaże się, że ta miłość jest nieprawdziwa. "Twist" to książka, która zaczyna się dość ciekawie, poznajemy Alex, dziewczyna, która unika ludzi, a jednak postanawia być ponadto , wyrusza w nieznane , poznać swojego internetowego przyjaciela, którym jest Eric. Alex jednak nie ma szczęścia w miłości ,a dodatkowo przekonuje się, że internetowe znajomości , nie zawsze wyglądają tak jak na zdjęciu . Dziewczyna nie przewidziała takiego obrotu spraw.Wszystko, czego dowiedziała się w Dive barze ,było ponad jej siły i jeszcze on , wielki, włochaty mężczyzna, który działał jej na nerwy . Joe Collins jest jednym z członków ekipy Dive baru , mimo pracy w barze jest także złotą rączką i prowadzi firmę wraz z ojcem . Joe nie przypomina modela z okładki, jest zawsze w cieniu swojego brata , lecz teraz chce to zmienić . Czy przyjaźń budowana na kłamstwie , ma szansę przetrwać ? Okazuje się ,że wydarzenia, które następują później , sprawiają , że niechęć ,którą Alex czuła do Collinsa przeradza się w pożądanie, dziwną fascynację , której ona sama nie pojmuje. Sytuacje, w których znajdują się bohaterowie bywają naprawdę zabawne , bywały niekontrolowane wybuchy śmiechu , książkę czytało mi się całkiem przyjemnie ,choć nie zawsze zgadzałam się z bohaterami , kręciłam głową i "myślałam " co ona głupia robi , Joe też nie raz zebrał o de mnie wiązankę . Spotykamy się również z bohaterami pierwszej części i tak też dużo się dzieje , więc jeśli chcecie poznać historię Joego Collinsa i jego zwariowanej dziewczyny ,oraz zobaczyć co stało się z bohaterami "Dirty" jak potoczyły się ich losy , to śmiało sięgajcie po Twista.
piątek, 8 listopada 2019
"First last Look " o przyjaźni i miłości, którą każdy chciał by spotkać na swojej drodze .
Jak miło jest powrócić do tego świata, pewnie zastanawiacie się jakiego ?
Otóż kochani , ja bardzo lubię te książki młodzieżowe z nutką pikanterii, a jeśli jeszcze znajdę tam odrobinę humoru to, czemu nie !
Książka "First last Look" to kolejna historia o studentach, o grupce przyjaciół , którzy dzielą się na poszczególne historie.
W tej części poznajemy Emery i Dylana , można powiedzieć , że historia, jakich pełno,ale ma coś w sobie.
Poznajmy naszych bohaterów bliżej. Emery chce zacząć od nowa , nie szuka miłości , przyjaźni ,woli być sama niż znowu się rozczarować , od razu przychodzi na myśl , że dziewczyna od czegoś a może od kogoś ucieka , coś musiało się stać , że popchnęło ją do zmiany otoczenia . Dziewczyna jest waleczna, potrafi przywalić pięścią lepiej od niejednego faceta , o czym mógł przekonać się jej współlokator Mason.
Dylan o dziwo nie jest to bogaty palant , uganiający się za panienkami na prawo i lewo, jest to chłopak , który na wszystko musi sam zapracować , dodatkowo ma tylko jedną osobę na świecie, która potrzebuje jego pomocy, ponieważ jej kontakt ze światem zewnętrznym jest bardzo ograniczony.
Chłopak pod wpływem chwili, namowom a wręcz błaganiom przyjaciela i współlokatora Emery ,podejmuje złą decyzję . Decyzję, która może później przynieść mu więcej szkody niż pożytku .
Uwielbiam zagrywki Emery i Dylana, ich relacja jest naprawdę rewelacyjna , dziewczyna, która prawdopodobnie nie boi się niczego , prócz własnej przeszłości .
Chcecie się pośmiać , zobaczyć cukier puder w suszarce i minę Emery , a może jak Mason z Dylanem uciekają z namiotu ,w którym jakimś cudem znalazł się wąż ? To śmiało sięgajcie po tę książkę.
Nie tylko śmiechem człowiek żyje, w tej książce zobaczycie moc przyjaźni która, mimo że jest krótka , okazuje się prawdziwą przyjaźnią, dla której przeszłość ta dobra , czy zła nie ma znaczenia. Czy przeszłość , która może wyjść na jaw, zmieni coś w relacji Emery i Dylana i zmieni ich przyszłość ?
A może wcześniej podjęta decyzja wszystko zaprzepaści, nim zdąży się rozwinąć ?
Ach miłość, chyba wam nie muszę pisać, jak to się kończy ? Zdajecie sobie sprawę, że oni są sobie pisani ? No dobrze to teraz, któreś z nich musi też do tego dojrzeć i wykonać pierwszy krok , czy grupka przyjaciół im w tym pomoże, a może wręcz przeciwnie ?
A może zazdrosna kobieta posunie się do najgorszego z możliwych posunięć ?
W tej książce niby nic nie dzieje takiego wielkiego, ale naprawdę sympatycznie można spędzić z tą grupką przyjaciół czas. Ja bardzo chętnie zabiorę się za kolejne części :)
Otóż kochani , ja bardzo lubię te książki młodzieżowe z nutką pikanterii, a jeśli jeszcze znajdę tam odrobinę humoru to, czemu nie !
Książka "First last Look" to kolejna historia o studentach, o grupce przyjaciół , którzy dzielą się na poszczególne historie.
W tej części poznajemy Emery i Dylana , można powiedzieć , że historia, jakich pełno,ale ma coś w sobie.
Poznajmy naszych bohaterów bliżej. Emery chce zacząć od nowa , nie szuka miłości , przyjaźni ,woli być sama niż znowu się rozczarować , od razu przychodzi na myśl , że dziewczyna od czegoś a może od kogoś ucieka , coś musiało się stać , że popchnęło ją do zmiany otoczenia . Dziewczyna jest waleczna, potrafi przywalić pięścią lepiej od niejednego faceta , o czym mógł przekonać się jej współlokator Mason.
Dylan o dziwo nie jest to bogaty palant , uganiający się za panienkami na prawo i lewo, jest to chłopak , który na wszystko musi sam zapracować , dodatkowo ma tylko jedną osobę na świecie, która potrzebuje jego pomocy, ponieważ jej kontakt ze światem zewnętrznym jest bardzo ograniczony.
Chłopak pod wpływem chwili, namowom a wręcz błaganiom przyjaciela i współlokatora Emery ,podejmuje złą decyzję . Decyzję, która może później przynieść mu więcej szkody niż pożytku .
Uwielbiam zagrywki Emery i Dylana, ich relacja jest naprawdę rewelacyjna , dziewczyna, która prawdopodobnie nie boi się niczego , prócz własnej przeszłości .
Chcecie się pośmiać , zobaczyć cukier puder w suszarce i minę Emery , a może jak Mason z Dylanem uciekają z namiotu ,w którym jakimś cudem znalazł się wąż ? To śmiało sięgajcie po tę książkę.
Nie tylko śmiechem człowiek żyje, w tej książce zobaczycie moc przyjaźni która, mimo że jest krótka , okazuje się prawdziwą przyjaźnią, dla której przeszłość ta dobra , czy zła nie ma znaczenia. Czy przeszłość , która może wyjść na jaw, zmieni coś w relacji Emery i Dylana i zmieni ich przyszłość ?
A może wcześniej podjęta decyzja wszystko zaprzepaści, nim zdąży się rozwinąć ?
Ach miłość, chyba wam nie muszę pisać, jak to się kończy ? Zdajecie sobie sprawę, że oni są sobie pisani ? No dobrze to teraz, któreś z nich musi też do tego dojrzeć i wykonać pierwszy krok , czy grupka przyjaciół im w tym pomoże, a może wręcz przeciwnie ?
A może zazdrosna kobieta posunie się do najgorszego z możliwych posunięć ?
W tej książce niby nic nie dzieje takiego wielkiego, ale naprawdę sympatycznie można spędzić z tą grupką przyjaciół czas. Ja bardzo chętnie zabiorę się za kolejne części :)
wtorek, 5 listopada 2019
W takim świecie , nikt by nie chciał się znaleźć "Świat po powodzi "
Co byście zrobili, gdyby okazało się, że zbliża się ogromna fala,przed którą nie ma ucieczki, a większa część świata jest już pod wodą ?
Sama zadaję sobie to pytanie i naprawdę nie wiem, jaka byłaby moja reakcja. Książka świat po powodzi jest dość niezwykła na swój sposób, świat taki jak nasz teraźniejszy (internet, telefony komórkowe) znika pod wodą a ludzkość, która przeżyła cofa się do odległych czasów. Czasów bez prądu, wody,gdzie trzeba walczyć i przeżycie każdego dnia. Jeśli oglądaliście film "Wodny Świat" możecie wyobrazić sobie sytuacje, bo w tym filmie jest podobna tematyka. Cały ten wodny świat widzimy oczami Myry, kobiety, która pływa po wodach łowiąc ryby , i handlując nimi na ocalałych lądach. Kobieta nie jest sama, musi troszczyć się o przetrwanie córki ,która ma w okolicy 7-8 lat,ale to nie wszystko Mary ma cel, a raczej cichą nadzieję , że odnajdzie córkę , drugą córkę , którą przed 7 laty uprowadził jej mąż, a ją zostawił w zaawansowanej ciąży , zdaną na los. Myry przetrwała dzięki rodzinie, dokładniej dziadkowi,któremu nie było dane długo towarzyszyć wnuczce, rok po wyprawie na wody , w wybudowanej przez siebie łodzi odszedł , umarł , postawił obie dziewczyny same sobie. Musicie się ze mną zgodzić, że Myry musiała być strasznie silna, wychować w takich warunkach samotnie córkę. W tej książce są również piraci, którzy stworzyli swoje prawa, swoje kolonie, od których lepiej trzymać się z daleka. Kiedy kobieta traci nadzieję na odnalezienie starszej córki, która miałaby teraz 12 lat, trafia na trop, jednak nie ma tam nic pocieszającego, ponieważ ta wyprawa jest niebezpieczna, a dodatkowo nie jest odpowiednio wyposażona na taką wyprawę. W tej książce spotkacie więcej dobrych bohaterów, ale także i tych mniej przyjaznych. Każdy musi być gotowy, aby w razie konieczności zadać śmiertelny cios przeciwnikowi . Każdy z poznanych przez nas ludzi z otoczenia Myry kogoś stracił, jednak dążą do celu , chcą zbudować wspólnotę, która będzie przyjazna innym ludziom. Czy posuwając się do kłamstwa, zrozpaczona matka dotrze na czas do Córki ? Czy aby uratować jedną córkę, będzie musiała poświęcić życie drugiej? Kochani w tej książce mamy też miłość, powiem wam ,że nawet trójkąt miłosny, który sam się rozwiąże. Naszą bohaterkę czeka bardzo długa podróż, podczas której ona sama się zmieni , stanie się prawdziwym przywódcą, i jeśli uda im się dostać do celu, utworzą wspólnotę , to Myry będzie idealnie nadawać się na przywódcę. Momentami było mi naprawdę smutno, mam pełen podziw dla tej kobiety , bo jako matka starała się jak może i wydaje mi się, że w zaistniałych okolicznościach zrobiła wszystko, co mogła . Dodatkowo zyskała przyjaciół i spokój, zyskała odpowiedzi , których od wielu lat szukała. Swoją drogą miejmy nadzieję , że nie spotkają nas takie okoliczności i żadna kilkuletnia powódź, przypominająca Potop i Arkę Noego nas nie spotka. Powiem wam, że mimo tego dość dramatycznego położenia , cała historia jest naprawdę dobra , całość jak najbardziej mi się podobała , nie mogłam się doczekać , aby poznać odpowiedzi i przekonać się, czy uda im się dotrzeć do wyznaczonego celu .
Sama zadaję sobie to pytanie i naprawdę nie wiem, jaka byłaby moja reakcja. Książka świat po powodzi jest dość niezwykła na swój sposób, świat taki jak nasz teraźniejszy (internet, telefony komórkowe) znika pod wodą a ludzkość, która przeżyła cofa się do odległych czasów. Czasów bez prądu, wody,gdzie trzeba walczyć i przeżycie każdego dnia. Jeśli oglądaliście film "Wodny Świat" możecie wyobrazić sobie sytuacje, bo w tym filmie jest podobna tematyka. Cały ten wodny świat widzimy oczami Myry, kobiety, która pływa po wodach łowiąc ryby , i handlując nimi na ocalałych lądach. Kobieta nie jest sama, musi troszczyć się o przetrwanie córki ,która ma w okolicy 7-8 lat,ale to nie wszystko Mary ma cel, a raczej cichą nadzieję , że odnajdzie córkę , drugą córkę , którą przed 7 laty uprowadził jej mąż, a ją zostawił w zaawansowanej ciąży , zdaną na los. Myry przetrwała dzięki rodzinie, dokładniej dziadkowi,któremu nie było dane długo towarzyszyć wnuczce, rok po wyprawie na wody , w wybudowanej przez siebie łodzi odszedł , umarł , postawił obie dziewczyny same sobie. Musicie się ze mną zgodzić, że Myry musiała być strasznie silna, wychować w takich warunkach samotnie córkę. W tej książce są również piraci, którzy stworzyli swoje prawa, swoje kolonie, od których lepiej trzymać się z daleka. Kiedy kobieta traci nadzieję na odnalezienie starszej córki, która miałaby teraz 12 lat, trafia na trop, jednak nie ma tam nic pocieszającego, ponieważ ta wyprawa jest niebezpieczna, a dodatkowo nie jest odpowiednio wyposażona na taką wyprawę. W tej książce spotkacie więcej dobrych bohaterów, ale także i tych mniej przyjaznych. Każdy musi być gotowy, aby w razie konieczności zadać śmiertelny cios przeciwnikowi . Każdy z poznanych przez nas ludzi z otoczenia Myry kogoś stracił, jednak dążą do celu , chcą zbudować wspólnotę, która będzie przyjazna innym ludziom. Czy posuwając się do kłamstwa, zrozpaczona matka dotrze na czas do Córki ? Czy aby uratować jedną córkę, będzie musiała poświęcić życie drugiej? Kochani w tej książce mamy też miłość, powiem wam ,że nawet trójkąt miłosny, który sam się rozwiąże. Naszą bohaterkę czeka bardzo długa podróż, podczas której ona sama się zmieni , stanie się prawdziwym przywódcą, i jeśli uda im się dostać do celu, utworzą wspólnotę , to Myry będzie idealnie nadawać się na przywódcę. Momentami było mi naprawdę smutno, mam pełen podziw dla tej kobiety , bo jako matka starała się jak może i wydaje mi się, że w zaistniałych okolicznościach zrobiła wszystko, co mogła . Dodatkowo zyskała przyjaciół i spokój, zyskała odpowiedzi , których od wielu lat szukała. Swoją drogą miejmy nadzieję , że nie spotkają nas takie okoliczności i żadna kilkuletnia powódź, przypominająca Potop i Arkę Noego nas nie spotka. Powiem wam, że mimo tego dość dramatycznego położenia , cała historia jest naprawdę dobra , całość jak najbardziej mi się podobała , nie mogłam się doczekać , aby poznać odpowiedzi i przekonać się, czy uda im się dotrzeć do wyznaczonego celu .
piątek, 1 listopada 2019
Czy "Wroga miłość " dostanie drugą szansę ? czy Adeline będzie w stanie zapomnieć ?
Kiedy twój świat runął w gruzach , kiedy osoba ,której oddajesz serce wbija ci w nie nóż ,nie masz innego wyjścia zamienić się w głaz i próbować zapomnieć .
Czas dokończyć historię Wrogiej miłości , poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania .
Zaczynamy w momencie, w którym nasz Damion odnajduje "jaja" i postanawia stanąć twarzą w twarz z Adeline . Cóż za okrutny los , kiedy on zrobił sobie maraton, aby ochłonąć od newsa ,którego niedawno odkrył ,jego ukochana znika bez śladu . Na domiar złego jej siostra też , wszystko zaczyna układać się w całość , ich tożsamość została odkryta . Tez pozostało czekać .
Adeline jest świadoma swojego położenia , liczy się ze śmiercią , ten ostatni policzek, jaki zadał jej Damion, jest dla niej definitywnym końcem . Jednak nie wszystko jest takie czarne , jak by się wydawało, jak każda z takich rodzin ma wszędzie swoje wtyki , tak i tu w tym momencie ojciec dziewczyny ma swoich ludzi i pociąga za sznurki , na tyle ile może .
Adeline odzyskuje wolność i znika z powierzchni , znika jej naiwna osobowość,znika delikatna dziewczyna , na której miejscu pojawia się żądna zemsty kobieta , która chce się zemścić i odzyskać siostrę.
Czy zemsta będzie słodka ? Jak daleko posunie się Adeline ?
A może młodszy z braci znajdzie swoją miłość w zielonookiej brunetce .
„Wroga miłość"part 2 to idealne dopełnienie pierwszej części ,pokazuje , że kiedy się naprawdę chce to można . Miłość ma wielką moc , tylko trzeba się na nią otworzyć ,a w ich świecie mieć dodatkowo oczy dookoła głowy i uważać komu się ufa , bo nawet w rodzinnych kręgach zdarzają się osoby, które czyhają na odpowiedni moment, aby zadać cios.
Cóż kochani , kolejna polska autorka, która kupiła mnie od pierwszych stron po ostatnie !
Jeśli boicie się sięgać po polskich autorów to czas to zmienić , Ana Rose gwarantuje nam świetną historię , ja czekam na więcej .
Czas dokończyć historię Wrogiej miłości , poznać odpowiedzi na nurtujące nas pytania .
Zaczynamy w momencie, w którym nasz Damion odnajduje "jaja" i postanawia stanąć twarzą w twarz z Adeline . Cóż za okrutny los , kiedy on zrobił sobie maraton, aby ochłonąć od newsa ,którego niedawno odkrył ,jego ukochana znika bez śladu . Na domiar złego jej siostra też , wszystko zaczyna układać się w całość , ich tożsamość została odkryta . Tez pozostało czekać .
Adeline jest świadoma swojego położenia , liczy się ze śmiercią , ten ostatni policzek, jaki zadał jej Damion, jest dla niej definitywnym końcem . Jednak nie wszystko jest takie czarne , jak by się wydawało, jak każda z takich rodzin ma wszędzie swoje wtyki , tak i tu w tym momencie ojciec dziewczyny ma swoich ludzi i pociąga za sznurki , na tyle ile może .
Adeline odzyskuje wolność i znika z powierzchni , znika jej naiwna osobowość,znika delikatna dziewczyna , na której miejscu pojawia się żądna zemsty kobieta , która chce się zemścić i odzyskać siostrę.
Czy zemsta będzie słodka ? Jak daleko posunie się Adeline ?
A może młodszy z braci znajdzie swoją miłość w zielonookiej brunetce .
„Wroga miłość"part 2 to idealne dopełnienie pierwszej części ,pokazuje , że kiedy się naprawdę chce to można . Miłość ma wielką moc , tylko trzeba się na nią otworzyć ,a w ich świecie mieć dodatkowo oczy dookoła głowy i uważać komu się ufa , bo nawet w rodzinnych kręgach zdarzają się osoby, które czyhają na odpowiedni moment, aby zadać cios.
Cóż kochani , kolejna polska autorka, która kupiła mnie od pierwszych stron po ostatnie !
Jeśli boicie się sięgać po polskich autorów to czas to zmienić , Ana Rose gwarantuje nam świetną historię , ja czekam na więcej .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.
Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...
-
Zło jest wszędzie, niektórym przyszło się wychowywać w takim świecie, jednak kiedy Blaire myślała, że gorzej być nie może, trafiła do jeszcz...
-
Walka o marzenia, zawsze jest jednym z naszych celów, marzenia są po to, by je spełniać, czasami jednak nie zawsze jest to możliwe, albo wym...



































