Gentleman Numer Dziewięć to romans z krwi i kości, mi osobiście ciężko było przebrnąć przez pierwsze 100 stron, ale chyba tylko dlatego, że wszędzie czytałam już opinię i jakoś tam się nastawiłam, oczywiście opinie, które wpadły mi w oko, były pozytywne, ale sama nie wiem, czego szukałam, bynajmniej częściowo to znalazłam.
Kochani w tej książce znalazłam historię przyjemną, ciekawą na swój sposób z zabawnymi elementami dialogu i przemyśleń.
Historia dwojga ludzi, którzy znali się już wcześniej, jednak oboje nie mieli pojęcia o swoich uczuciach i tak ich drogi się rozeszły na długie lata.
Czy powrót dawnego przyjaciela może wywrócić czyjeś życie do góry nogami w momencie, kiedy ono znajduje już się wywrócone ? Okazuje się, że tak i to bardzo.
Amber po 8 latach związku została odstawiona na bok, przez swoją pierwszą i jak myślała ostatnią miłość, dodatkowo Rory był niegdyś przyjacielem Channinga.
Wyjaśnię wam.
Rory: chłopak Amber, postanowił się jeszcze wyszaleć i zostawił dziewczynę po 8 latach związku.
Channing: Przyjaciel sprzed lat, który ukrywał swoje uczucia do dziewczyny. Powodem, dla którego powrócił, była ona i chęć pomocy jej w poukładaniu swojego życia na nowo.
Amber: Ona jedna i dwóch przyjaciół, którego wybrać, kiedy serce nie chce współpracować, kiedy rozum nie podpowiada nic sensownego. Przeżyła jak by nie patrzeć 8 wspaniałych lat z Rorym, który koniec końców zachował się jak dupek. Uczucie do Channinga, choć ukrywane od dawna wyszło niepodziewanie, przerodziło się w namiętność i pożądanie i chyba miłość, tylko teraz która miłość, do którego z mężczyzn jest tą prawdziwą na lata.
Wiecie,czym jestem najbardziej rozczarowana ? Całą tą sytuacją z gentlemam numer dziewięć, agencją towarzyską i jak się sprawy potoczyły, dla mnie to było słabe.
Cały czas czytając książkę, Channinga utożsamiałam sobie go z Charliem Hunnamem, to dopiero było moje zaskoczenie, kiedy właśnie on powiedział, że to Rory wygląda jak on (ten aktor).
Troszeczkę mi pomieszał, ale nadal został dla mnie tym, kim go utożsamiałam.
Cała książka na plus, miły wieczór z fajną historią z poczuciem humoru.
Czytam a raczej wciągam książki , lubię przenieść się w inny magiczny świat , czasem straszny i przerażający ,to jest właśnie piękne , tyle możliwości . Znajdziesz tu moją opinię o książkach , ale pamiętaj każdy ma inny gust i inne zdanie .
sobota, 13 lipca 2019
czwartek, 11 lipca 2019
Daddy Cool ? Tak z pewnością ten tatuś coś w sobie ma !
Daddy Cool od @editiored to książka przyjemna dla oka , nie tylko ze względu na okładkę , ale przyznajmy, ten "tatuś z okładki " jest niczego sobie..
Wracając do książki to znajdziemy na pewno tam historię , dla mnie była ciekawa , prócz miłości klasycznej w romansach kobieta&mężczyzna , jest miłość rodzicielska , trochę intryg i złamane serca .
Historia Francescki i Mackenza jest dłuższa niż by się przypuszczało , poznali się na studiach , ona niosła ze sobą swój bagaż kompleksów ,dziwnych zachowań jednym słowem była dziwna i sama za taką się uważała .
Mack to inna historia , pewny siebie i swojego wyglądu , ze skromnością mu nie po drodze a co najważniejsze a może najdziwniejsze akceptuje Frankie taką jaka jest .
Chociaż muszę przyznać , że ich pierwsze spotkanie powala w nóg , nie zrobił na niej najlepszego wrażenia ...
Los tak chciał , że gdy oboje byli pewni co do siebie czują , coś poszło nie tak i musieli się rozstać. Czy ta decyzja była słuszna ?
Czytając Daddy Cool , mamy możliwość spojrzeć na sytuację z widoku Frankie jak i Macka , ja lubię wiedzieć co myśli każdy z bohaterów , dla tego podoba mi się taki podział .
W książęce mamy opisaną Teraźniejszość (kilka lat później) , dopiero czytając mamy możliwość, poznać przeszłość tych dwojga , swoją drogą to też mogła by być ciekawa historia :)
Ona jest już w związku i to chyba w poważnym , on wrócił ponieważ chce ją odzyskać , mimo iż nigdy jej nie miał , obawa się jednak , że Frankie nie zechce go z jego "życiowym bagażem "
No cóż , ciężko podjąć decyzję kierując się tylko sercem , a Frankie należy do osób , które również myślą , decyzja jaką musi podjąć nie jest dla niej łatwa a za razem jest oczywista . Jaką podejmie decyzję ? Czy nowe informacje które ujrzą światło dzienne o jej przeszłości , która jest inna niż mówiono jej do tej pory coś zmienią ? A może oni byli sobie pisani i nic im nie stanie na drodze ?
Żeby poznać odpowiedzi na te pytania , koniecznie musicie sami przeczytać tą książkę .
Daddy Cool idealna pozycja na wieczór , czyta się szybko i przyjemnie , lubię takie lekkie książki "miłe dla oka"
"-Czasami nie spodziewam się pewnych rzeczy , które wychodzą z pani ust .
-Na przykład tego ?-Sięgnęła do ust , wyjęła z nich sztuczną szczękę i zaklekotała nią .
Roześmiałem się jeszcze głośniej .
Ta kobieta to było coś "
Wracając do książki to znajdziemy na pewno tam historię , dla mnie była ciekawa , prócz miłości klasycznej w romansach kobieta&mężczyzna , jest miłość rodzicielska , trochę intryg i złamane serca .
Historia Francescki i Mackenza jest dłuższa niż by się przypuszczało , poznali się na studiach , ona niosła ze sobą swój bagaż kompleksów ,dziwnych zachowań jednym słowem była dziwna i sama za taką się uważała .
Mack to inna historia , pewny siebie i swojego wyglądu , ze skromnością mu nie po drodze a co najważniejsze a może najdziwniejsze akceptuje Frankie taką jaka jest .
Chociaż muszę przyznać , że ich pierwsze spotkanie powala w nóg , nie zrobił na niej najlepszego wrażenia ...
Los tak chciał , że gdy oboje byli pewni co do siebie czują , coś poszło nie tak i musieli się rozstać. Czy ta decyzja była słuszna ?
Czytając Daddy Cool , mamy możliwość spojrzeć na sytuację z widoku Frankie jak i Macka , ja lubię wiedzieć co myśli każdy z bohaterów , dla tego podoba mi się taki podział .
W książęce mamy opisaną Teraźniejszość (kilka lat później) , dopiero czytając mamy możliwość, poznać przeszłość tych dwojga , swoją drogą to też mogła by być ciekawa historia :)
Ona jest już w związku i to chyba w poważnym , on wrócił ponieważ chce ją odzyskać , mimo iż nigdy jej nie miał , obawa się jednak , że Frankie nie zechce go z jego "życiowym bagażem "
No cóż , ciężko podjąć decyzję kierując się tylko sercem , a Frankie należy do osób , które również myślą , decyzja jaką musi podjąć nie jest dla niej łatwa a za razem jest oczywista . Jaką podejmie decyzję ? Czy nowe informacje które ujrzą światło dzienne o jej przeszłości , która jest inna niż mówiono jej do tej pory coś zmienią ? A może oni byli sobie pisani i nic im nie stanie na drodze ?
Żeby poznać odpowiedzi na te pytania , koniecznie musicie sami przeczytać tą książkę .
Daddy Cool idealna pozycja na wieczór , czyta się szybko i przyjemnie , lubię takie lekkie książki "miłe dla oka"
"-Czasami nie spodziewam się pewnych rzeczy , które wychodzą z pani ust .
-Na przykład tego ?-Sięgnęła do ust , wyjęła z nich sztuczną szczękę i zaklekotała nią .
Roześmiałem się jeszcze głośniej .
Ta kobieta to było coś "
wtorek, 9 lipca 2019
Spotkanie z mumią twarzą w twarz, bóg słońca powrócił - Przebudzeni
Kochani bóg słońca powrócił!! Przebudzeni od @Weneedyabooks to 488 stron niezwykłej przygody, która porwała mnie w sam środek piramid, ruchomych piasków i innych nadprzyrodzonych zjawisk.
Zacznijmy od początku tą historię 😍 Lilliana to dziewczyna z dobrego domu, wykreowana przez rodziców na bogatą snobkę, zawsze ostrożna, stara hamować swój dość cięty język i mówić to co chcą usłyszeć inni. Na szczęście w środku jest inna, a kiedy na jej drodze staje najprawdziwszy książkę w ludzkiej postać, zaczyna czuć, zaczyna żyć swoim życiem, zaczyna kochać, czy ta miłość jest od początku skazana na niepowodzenie? Czy jest jakaś szansa ? Czas pokaże .
On najprawdziwszy książę z czasów przed faraonami , dodatkowo obdarowany przez boga słońca niezwykłymi darami, i niezwykłą klątwą, bo nazwijmy to po imieniu.
Chłopak musi raz na 1000 lat powrócić do świata żywych, czyli tak na prawdę nigdy nie umiera na zawsze , ale tym razem jest inaczej, Amon bo tak ma na imię nasz Książę. Na swojej drodze spotyka Lily.
Cała historia dzieje się w czadach teraźniejszych, czyli Lily jest świadoma, że to co się dzieje jest mało prawdopodobne, kto uwierzył by że chłopak który przed tobą stoi to mumia, taka najprawdziwsza z zaświatów.. Kochani to tylko początek tej historii, Lily i Amon ruszają do Egiptu odnaleźć pozostałe mumie w których są bracia księcia i urny Konopskie Amona.
Dodatkowy mrożący krew w żyłach , jest fakt , że chłopak korzysta wnętrzności dziewczyny aby przetrwać , ale spokojnie to nie takie straszne jak brzmi , są połączeni swoim "Ka" siła życiowa , kiedy jego boli głową , ona odczuwa podobnie i na odwrót .
Książka jest zabawna, dziewczyna musi wprowadzić jakoś w ten świat księcia z innego świata i innego stulecia, muszę przyznać że jak na staroegipską mumie Amon szybko odnajduje się w nowym świecie.
Zdanie jakie ma książę Amon wraz że swoimi braćmi jest bardzo ważne, muszą odprawić ceremonię, dzięki której bóg chaosu Set nie wrócić do świata, taki rytuał powtarza jest raz na 1000 lat, jednak nie wszystko poszło tak jak w innych tysiącleciach, ktoś namieszał i to bardzo.
Siły księcia, są słabe, siły życiowa którą utrzymuje Amona osłabła , ponieważ Lily słabnie z każdym dniem .
Do świata powracają braciach Amona, bóg księżyca i bóg gwiazd, cała ta trójka musi poświecić swoje życie by zatrzymać Seta, to ich przeznaczenie, ale muszę przyznać , że jak na przybyszów z innego stulecia ich poczucie humoru jest naprawdę z tych czasów a ich urok osobisty ehhh .
Dla Lily świadomość, że Amon musi powrócić do zaświatów nie jest miła, ponieważ czas jaki z nim spędziła otworzył jej oczy. Dziewczyna zakochała się w chłopaku nie z tego świata i chyba z wzajemnością, tak to już się kończy korzystanie z czyichś wnętrzności..
Tak czy siak, ta walka była ciężka, co tu się działo, armia zombie
ruchome pisaki, straszna robale, krokodyle, takie rzeczy tylko w Egipcie.
Aby zesłani książęta dopełnili swojego przeznaczenia, musieli udać się do podstępu, widzieli że Amon nie zgodzi się by narażać życie Lily.
Dziewczyna nawet się nie zastanawiała, zgodziła się na poświecenie swojego życia ,by Amon dokończył ceremonię, nawet jeśli ona miała by przy tym zginać.
Kochani świat tych bogów greckich, faraonów, mumi jest fascynujący...
A nawet bogowie, sam Anubis ma poczucie humoru.
Książkę czytało się fantastycznie, oczywiście książka Przebudzeni trafia na moją półkę Naj
Mogłabym wam o niej opowiadać i opowiadać , ale najlepiej sami poznajcie tę historię jest naprawdę nie z tego świata i już zacieram raczki na drugą cześć...
Zacznijmy od początku tą historię 😍 Lilliana to dziewczyna z dobrego domu, wykreowana przez rodziców na bogatą snobkę, zawsze ostrożna, stara hamować swój dość cięty język i mówić to co chcą usłyszeć inni. Na szczęście w środku jest inna, a kiedy na jej drodze staje najprawdziwszy książkę w ludzkiej postać, zaczyna czuć, zaczyna żyć swoim życiem, zaczyna kochać, czy ta miłość jest od początku skazana na niepowodzenie? Czy jest jakaś szansa ? Czas pokaże .
On najprawdziwszy książę z czasów przed faraonami , dodatkowo obdarowany przez boga słońca niezwykłymi darami, i niezwykłą klątwą, bo nazwijmy to po imieniu.
Chłopak musi raz na 1000 lat powrócić do świata żywych, czyli tak na prawdę nigdy nie umiera na zawsze , ale tym razem jest inaczej, Amon bo tak ma na imię nasz Książę. Na swojej drodze spotyka Lily.
Cała historia dzieje się w czadach teraźniejszych, czyli Lily jest świadoma, że to co się dzieje jest mało prawdopodobne, kto uwierzył by że chłopak który przed tobą stoi to mumia, taka najprawdziwsza z zaświatów.. Kochani to tylko początek tej historii, Lily i Amon ruszają do Egiptu odnaleźć pozostałe mumie w których są bracia księcia i urny Konopskie Amona.
Dodatkowy mrożący krew w żyłach , jest fakt , że chłopak korzysta wnętrzności dziewczyny aby przetrwać , ale spokojnie to nie takie straszne jak brzmi , są połączeni swoim "Ka" siła życiowa , kiedy jego boli głową , ona odczuwa podobnie i na odwrót .
Książka jest zabawna, dziewczyna musi wprowadzić jakoś w ten świat księcia z innego świata i innego stulecia, muszę przyznać że jak na staroegipską mumie Amon szybko odnajduje się w nowym świecie.
Zdanie jakie ma książę Amon wraz że swoimi braćmi jest bardzo ważne, muszą odprawić ceremonię, dzięki której bóg chaosu Set nie wrócić do świata, taki rytuał powtarza jest raz na 1000 lat, jednak nie wszystko poszło tak jak w innych tysiącleciach, ktoś namieszał i to bardzo.
Siły księcia, są słabe, siły życiowa którą utrzymuje Amona osłabła , ponieważ Lily słabnie z każdym dniem .
Do świata powracają braciach Amona, bóg księżyca i bóg gwiazd, cała ta trójka musi poświecić swoje życie by zatrzymać Seta, to ich przeznaczenie, ale muszę przyznać , że jak na przybyszów z innego stulecia ich poczucie humoru jest naprawdę z tych czasów a ich urok osobisty ehhh .
Dla Lily świadomość, że Amon musi powrócić do zaświatów nie jest miła, ponieważ czas jaki z nim spędziła otworzył jej oczy. Dziewczyna zakochała się w chłopaku nie z tego świata i chyba z wzajemnością, tak to już się kończy korzystanie z czyichś wnętrzności..
Tak czy siak, ta walka była ciężka, co tu się działo, armia zombie
ruchome pisaki, straszna robale, krokodyle, takie rzeczy tylko w Egipcie.
Aby zesłani książęta dopełnili swojego przeznaczenia, musieli udać się do podstępu, widzieli że Amon nie zgodzi się by narażać życie Lily.
Dziewczyna nawet się nie zastanawiała, zgodziła się na poświecenie swojego życia ,by Amon dokończył ceremonię, nawet jeśli ona miała by przy tym zginać.
Kochani świat tych bogów greckich, faraonów, mumi jest fascynujący...
A nawet bogowie, sam Anubis ma poczucie humoru.
Książkę czytało się fantastycznie, oczywiście książka Przebudzeni trafia na moją półkę Naj
Mogłabym wam o niej opowiadać i opowiadać , ale najlepiej sami poznajcie tę historię jest naprawdę nie z tego świata i już zacieram raczki na drugą cześć...
piątek, 5 lipca 2019
Walcząc z własnym cieniem można przegrać ,bądź stać się silniejszym -Walcząc z Cieniami
Walka z własnymi słabościami nie zawsze jest równa , trzeba mnie w sobie dużo siły , żeby przejść przez nią i nie utracić samego siebie . Historia Flinta Page'a w drugiej części serii On The Ropes , Walcząc z cieniami , jest historią chłopaka , który został pokrzywdzony przez los, który stracił jaką kol wiek nadzieję, beznadziejnie zakochany , bez władzy w nogach , bez perspektyw na przyszłość .
Jak w każdej historii tak i w tej pojawia się światełko w tunelu , a tym światełkiem jest ona Ash , ta dziewczyna to wulkan energii , jej życie nie było usłane płatkami róż , jak już coś raczej samymi kolcami , jednak ona potrafi iść przez życie z uśmiechem na ustach i co najważniejsze potrafi wywołać uśmiech na twarzy , zgorzkniałego Flinta , któremu jak się wydaje los odebrał wszystko , chłopak nie jest świadomy , że właśnie ma przed sobą swoją przyszłość .
Powiem wam szczerze , że ta książka jest fantastyczna , nie mogłam się od niej oderwać , to wszystko za sprawą nieprzewidywalnej Ash , ta dziewczyna jest dosłownie z kosmosu , po tym co przeszła w swoim krótkim życiu ,a to co ze sobą niesie , jest naprawdę niezwykłe.
Oczywiście są momenty gorzkie , takie w których miałam ochotę kopnąć Flinta i to nie koniecznie w kostkę , to jaką przeszedł zmianę z chłopca , później w chłopaka , aż na końcu w mężczyznę było niezwykle , wkurzająco, interesujące .
Muszę przyznać , że ta część jak dla mnie jest lepsze od pierwszej , aż się boję jak to będzie w trzeciej , mamy już przedsmak tego co spotkamy ,Quarry Page jest dla mnie zagadką , czy samotność która go czeka będzie taka wciągająca, jak Cienie obecne w życiu Flinta ?
Czy wam się spodoba ta historia musicie ocenić sami ...
"Flint , nie powinieneś skupiać się na cieniu tak bardzo , że zapominasz o mężczyźnie , który go rzuca .Nie możesz chodzić , fakt , ale na tym kończy się zakres twojej niepełnosprawności"
Jak w każdej historii tak i w tej pojawia się światełko w tunelu , a tym światełkiem jest ona Ash , ta dziewczyna to wulkan energii , jej życie nie było usłane płatkami róż , jak już coś raczej samymi kolcami , jednak ona potrafi iść przez życie z uśmiechem na ustach i co najważniejsze potrafi wywołać uśmiech na twarzy , zgorzkniałego Flinta , któremu jak się wydaje los odebrał wszystko , chłopak nie jest świadomy , że właśnie ma przed sobą swoją przyszłość .
Powiem wam szczerze , że ta książka jest fantastyczna , nie mogłam się od niej oderwać , to wszystko za sprawą nieprzewidywalnej Ash , ta dziewczyna jest dosłownie z kosmosu , po tym co przeszła w swoim krótkim życiu ,a to co ze sobą niesie , jest naprawdę niezwykłe.
Oczywiście są momenty gorzkie , takie w których miałam ochotę kopnąć Flinta i to nie koniecznie w kostkę , to jaką przeszedł zmianę z chłopca , później w chłopaka , aż na końcu w mężczyznę było niezwykle , wkurzająco, interesujące .
Muszę przyznać , że ta część jak dla mnie jest lepsze od pierwszej , aż się boję jak to będzie w trzeciej , mamy już przedsmak tego co spotkamy ,Quarry Page jest dla mnie zagadką , czy samotność która go czeka będzie taka wciągająca, jak Cienie obecne w życiu Flinta ?
Czy wam się spodoba ta historia musicie ocenić sami ...
"Nie rozwiążesz swoich problemów , ukrywając się w mieszkaniu .Unikasz ich .Tylko że wiesz co ?Problemy nie potrzebują mapy .Pójdą w tobą wszędzie .Nie możesz chować się na zawsze "
"Flint , nie powinieneś skupiać się na cieniu tak bardzo , że zapominasz o mężczyźnie , który go rzuca .Nie możesz chodzić , fakt , ale na tym kończy się zakres twojej niepełnosprawności"
czwartek, 4 lipca 2019
The Darkest Star - kolejna odsłona niezwykłych Luxjan , nowi bohaterowie , nowe niebezpieczeństwo
Kochani to było naprawdę dobre.
Cieszę się że zdecydowałam się na tę książkę, The Darkest Star to nie jest kontynuacja serii Lux, to nowy początek.
W tej książce poznajemy bardziej Luka, mimo iż zdążyliśmy go poznać w poprzednich częściach, tą historią jest o nim i o tej dziewczynie, którą stracił a bynajmniej tak nam się wydawało ,wtedy była Nadia teraz jest nią Evie, ale jak to się stało ? Musicie sami się przekonać, którą pokochał Luc bardziej.
Uwielbiam autorkę Jennifer L. Armentout , zawsze zostawia sobie możliwość powrotu i tu ten powrót, jest naprawdę dobry.
Nie można zaprzeczyć, że jest duże nawiązanie do serii Lux, ale czy to źle?
Prócz nowej historii, którą dostajemy, historii Luca i Evie możemy troszkę wrócić do starych bohaterów, pojawia się Daemon, Archer choć w przelocie ,miło jest ich spotkać.
Wracając do książki, jest zachowana w tym klimacie, a postać Luca jest jeszcze bardziej interesująca i coś mi się wydaje, że to nie będzie koniec tej historii.
Całość ,pokazuje nam , że nie zależnie od gatunku (Ludzie , Luksjanie) dzielą się na dwie strony , dobrzy i źli , tyczy się to za równo ludzi jak Luksjan , nie można kogoś oceniać ze względu na pochodzenie , na które rzecz jasna nie mamy wpływu .
W książce pojawia się zaskakujący moment, jakim jest wyznanie prawdy , ta chwila zbliżała się nieuchronnie od dawna , aż nadszedł czas . Czy był to odpowiedni moment ? Czas pokaże, co z tego wyniknie. Dowiadujemy się o trudnych decyzjach jakie musiał podjąć Luc , postać tego chłopaka jest coraz bardziej zagadkowa , jego zdolności , jego pochodzenie , wszystko jest bardzo niezwykle i interesujące .
Pojawienie się Mishy, nawiązanie do jego hmmm upodobania do wspólnej zabawy i ostateczne słowa wypowiedziane do Origina dają do myślenia, i wiecie co, coś mi tu pachnie Arumianami na odległość.. Nie żebym miała coś przeciw nowej serii.. dalsze losy.. Yhmmm to trochę brzmi jak jakoś serial, ale wiecie co, mi się tam on podoba. Tym razem jeśli usłyszę , że wychodzi kolejna książka z nawiązaniem do Luksjan , biorę w ciemno .
Cieszę się że zdecydowałam się na tę książkę, The Darkest Star to nie jest kontynuacja serii Lux, to nowy początek.
W tej książce poznajemy bardziej Luka, mimo iż zdążyliśmy go poznać w poprzednich częściach, tą historią jest o nim i o tej dziewczynie, którą stracił a bynajmniej tak nam się wydawało ,wtedy była Nadia teraz jest nią Evie, ale jak to się stało ? Musicie sami się przekonać, którą pokochał Luc bardziej.
Uwielbiam autorkę Jennifer L. Armentout , zawsze zostawia sobie możliwość powrotu i tu ten powrót, jest naprawdę dobry.
Nie można zaprzeczyć, że jest duże nawiązanie do serii Lux, ale czy to źle?
Prócz nowej historii, którą dostajemy, historii Luca i Evie możemy troszkę wrócić do starych bohaterów, pojawia się Daemon, Archer choć w przelocie ,miło jest ich spotkać.
Wracając do książki, jest zachowana w tym klimacie, a postać Luca jest jeszcze bardziej interesująca i coś mi się wydaje, że to nie będzie koniec tej historii.
Całość ,pokazuje nam , że nie zależnie od gatunku (Ludzie , Luksjanie) dzielą się na dwie strony , dobrzy i źli , tyczy się to za równo ludzi jak Luksjan , nie można kogoś oceniać ze względu na pochodzenie , na które rzecz jasna nie mamy wpływu .
W książce pojawia się zaskakujący moment, jakim jest wyznanie prawdy , ta chwila zbliżała się nieuchronnie od dawna , aż nadszedł czas . Czy był to odpowiedni moment ? Czas pokaże, co z tego wyniknie. Dowiadujemy się o trudnych decyzjach jakie musiał podjąć Luc , postać tego chłopaka jest coraz bardziej zagadkowa , jego zdolności , jego pochodzenie , wszystko jest bardzo niezwykle i interesujące .
Pojawienie się Mishy, nawiązanie do jego hmmm upodobania do wspólnej zabawy i ostateczne słowa wypowiedziane do Origina dają do myślenia, i wiecie co, coś mi tu pachnie Arumianami na odległość.. Nie żebym miała coś przeciw nowej serii.. dalsze losy.. Yhmmm to trochę brzmi jak jakoś serial, ale wiecie co, mi się tam on podoba. Tym razem jeśli usłyszę , że wychodzi kolejna książka z nawiązaniem do Luksjan , biorę w ciemno .
poniedziałek, 1 lipca 2019
Niebezpeczna zagrywka, która prowadzi do ich świata, zagadka, którą każdy chce rozwiązać
Zło w zarodku jest czwartą częścią serii W towarzystwie zabójców od @wydawnictwoniezwykłe.
Książka przykuła moją uwagę już samą okładką, ale jak wiemy nie zawsze to co na zewnątrz jest także w środku.
Cieszę się , że mogłam poznać dalsze losy Izabeli i Victora, poznajemy ich najgłębsze tajemnice i skrywane sekrety. Cała tą książka jest oparta na jednej wielkiej zagadce, zagadce kim jest tajemnicza Nora, czego chcę, skąd zna tajemnicę członków Zakonu. Kobieta ta jest niebezpieczna , bezwzględna , nieznająca uczuć , nieokazująca emocji , można powiedzieć , że Victor w spódnicy co oczywiście nie uchodzi uwadze Izabel .
Izabel zarzuca sobie zbyt dużo , chciała by dorównać Nicolasowi , Victorowi w tym co robią , jednak nie oszukuje siebie , ona dopiero od niedawna zajmuje się tym czym się zajmuje , natomiast oni wychowali się w tym świecie , mają to we krwi tak samo jak Nora .
Czy Izabel może czuć się zagrożona ? Czy miłość Victora jest prawdziwa ? Takie pytania nurtują się w głowie dziewczyny .
Cała książka widziana jest najwięcej oczami Izabel, choć wydaje mi się, że jej tajemnica, nie jest aż tak straszna, dla dobra istnienia Zakonu , każdy wie a bynajmniej ma tego świadomość , co musiała przejść będąc niewolnicą barona narkotykowego .
Każdy z członków zdradził swój sekret, każdy prócz Frederika, Fredrik podszedł do przesłuchania Nory jako Specjalista i chyba nawet przez myśl mu nie przeszło żeby z nią porozmawiać. Frederik stał się innym człowiekiem , to cud , że w ogóle się zjawił .
Każdy z członków odgrywa jakąś role, teraz Zakon stracił kilka członków i również zyskał nowych, nawet bardziej niebezpiecznych.
Kiedy zagadka zostaje rozwiązana, życie bliskich członków zakonu jest bezpieczne, czas wrócić do pracy, planowanie, zabijanie to ich profesja.
Czas zakończyć zabawę z Vonnegutem , czas przestać być myszką w tej grze, czas stać się drapieżnym kotem, który raz na zawsze zajmie się tajemniczym Vonnegutem , szefem największej organizacji płatnych zabójców .
Muszę przyznać , że dodatkowy rozdział oczami Frederika zaintrygował mnie bardzo !!
Chcę zobaczyć go więcej , mam nadzieję , że postać Frederika nie zniknie a rozkręci się jeszcze bardziej , będzie bardziej niebezpiecznie , mrocznie i zagadkowo .
Kochani Seria W towarzystwie zabójców została nominowana do moich ulubionych serii :)
Cieszę się , że zainteresowała mnie okładka "Zło w zarodku " i zaczęłam szukać informacji , opisów , aż postanowiłam zabrać się za całą serię . Czytało się bardzo dobrze !
Książka przykuła moją uwagę już samą okładką, ale jak wiemy nie zawsze to co na zewnątrz jest także w środku.
Cieszę się , że mogłam poznać dalsze losy Izabeli i Victora, poznajemy ich najgłębsze tajemnice i skrywane sekrety. Cała tą książka jest oparta na jednej wielkiej zagadce, zagadce kim jest tajemnicza Nora, czego chcę, skąd zna tajemnicę członków Zakonu. Kobieta ta jest niebezpieczna , bezwzględna , nieznająca uczuć , nieokazująca emocji , można powiedzieć , że Victor w spódnicy co oczywiście nie uchodzi uwadze Izabel .
Izabel zarzuca sobie zbyt dużo , chciała by dorównać Nicolasowi , Victorowi w tym co robią , jednak nie oszukuje siebie , ona dopiero od niedawna zajmuje się tym czym się zajmuje , natomiast oni wychowali się w tym świecie , mają to we krwi tak samo jak Nora .
Czy Izabel może czuć się zagrożona ? Czy miłość Victora jest prawdziwa ? Takie pytania nurtują się w głowie dziewczyny .
Cała książka widziana jest najwięcej oczami Izabel, choć wydaje mi się, że jej tajemnica, nie jest aż tak straszna, dla dobra istnienia Zakonu , każdy wie a bynajmniej ma tego świadomość , co musiała przejść będąc niewolnicą barona narkotykowego .
Każdy z członków zdradził swój sekret, każdy prócz Frederika, Fredrik podszedł do przesłuchania Nory jako Specjalista i chyba nawet przez myśl mu nie przeszło żeby z nią porozmawiać. Frederik stał się innym człowiekiem , to cud , że w ogóle się zjawił .
Każdy z członków odgrywa jakąś role, teraz Zakon stracił kilka członków i również zyskał nowych, nawet bardziej niebezpiecznych.
Kiedy zagadka zostaje rozwiązana, życie bliskich członków zakonu jest bezpieczne, czas wrócić do pracy, planowanie, zabijanie to ich profesja.
Czas zakończyć zabawę z Vonnegutem , czas przestać być myszką w tej grze, czas stać się drapieżnym kotem, który raz na zawsze zajmie się tajemniczym Vonnegutem , szefem największej organizacji płatnych zabójców .
Muszę przyznać , że dodatkowy rozdział oczami Frederika zaintrygował mnie bardzo !!
Chcę zobaczyć go więcej , mam nadzieję , że postać Frederika nie zniknie a rozkręci się jeszcze bardziej , będzie bardziej niebezpiecznie , mrocznie i zagadkowo .
Kochani Seria W towarzystwie zabójców została nominowana do moich ulubionych serii :)
Cieszę się , że zainteresowała mnie okładka "Zło w zarodku " i zaczęłam szukać informacji , opisów , aż postanowiłam zabrać się za całą serię . Czytało się bardzo dobrze !
sobota, 29 czerwca 2019
Nawet Specjalista nie zawsze znajdzie rozwiązanie , Szokująco , emocjonalnie Łabędź i Szakal
Łabędź i Szakal od @wydawnictwoniezwykłe ...
hmmm sama nie wiem co napisać , początkowo stwierdziłam , że jest słabiej niż w poprzednich częściach , jednak poznając lepiej historię Frederika, zmieniłam zdanie .
Tyle tu było niewiadomych , dziwnych okoliczności , zmiana zachowania bohatera .
Frederik chyba zaczął się otwierać na świat , jednak poznając historię jego dzieciństwa , trudno mu się dziwić jaki się stał , jaki był i dla czego zajmował się tym czym się zajmował .
Postać Frederika jest bardzo interesująca , jego postać już poznaliśmy w pierwszej części serii w towarzystwie zabójców , ten mężczyzna nosił w sobie tajemnicę , jak się później okazuje ta tajemnica jest ogromnym ciężarem dla niego .
Frederiku polubiłam cię od pierwszej części a poznając twoją skomplikowaną historię , twój dość niezrównoważony świat i brutalny wręcz sadystyczny sposób bycia , nadal cię lubię .
W tej części jest inaczej , tu chyba nie ma dość dobrego wyjścia z sytuacji , nie można zaplanować wcześniej tych wydarzeń , choć Frederik wiedział z czym wiążą się jego decyzje , podjął to ryzyko i w sumie to nie wiem czy tego nie żałuje .
Jeśli się zdecydujecie przeczytać tą książkę , uwierzcie mi w pewnym momencie powiecie
(ale jak to ? , dlaczego , ale jak , po co ? czemu ?) będzie dużo ale , albo jeszcze więcej ale .
Do końca miałam nadzieję , że wspólnie z Izabel znajdą jakieś wyjście z sytuacji , jednak nie zawsze takie wyjście istnieje , czy Frederik podjął odpowiednią decyzję ? Czy była jakaś szansa dla Cassi ?
Czy Seraphina mogła odejść i już nigdy nie wrócić ?
Dla czego taki los spotkał Frederika , po tym wszystkim co przeszedł w dzieciństwie , to kim się stał , teraz jeszcze to ?
Powiem wam , że smutno mi po tej części , jednak ten świat jest bezlitosny , świat w tej książce jest brutalny , nieobliczalny , szalony .
A wam jak się podobała ta część ? obrót wydarzeń jaki nastąpił , informacje i historia która niespodziewanie przybiera inny kierunek ?
Lubię takie książki , które pozostawiają mnie w szoku , kiedy coś oczywistego zmienia się w surrealistycznego ..
Ja jak najbardziej polecam Książkę , serię w ogóle książki tego wydawnictwa są genialne :)
czwartek, 27 czerwca 2019
Czy może być jeszcze niebezpieczniej? testy lojalnoci, nowe życie, a właśnie "Drugie życie Izabel "
Czy może być jeszcze niebezpieczniej?
Czy wybór tej drogi był właściwy?
Drugie życie Izabel od @wydawnictoniezwykłe to kolejna cześć serii W towarzystwie zabójców.
Ta książka , to dalsze losy Victora i Sari, a raczej Izabel muszę przyznać , że ta cześć jeszcze bardziej mnie pochłonęła..
Po odejściu Victora, Sari starała się żyć normalnie, nawet miała przyjaciół, jednak to kim się stała będąc przetrzymywana przez Javiera Ruizowa swojego oprawce, zmieniło ją na zawsze, przebywanie przy boku Victora upewniło ją, do tego co chce robić w życiu, chce zabijać , nie dla pieniędzy, dla zemsty.
Po przeczytaniu tej cześć chce więcej tego świta....
Tu również sytuacja błyskawicznie się zmieniała, w tym świecie nie można czuć się bezpiecznie, trzeba spać z bronią pod poduszką i to w dosłownym sensie.
Chociaż prawdziwe jej imię Sari to ja wole ją jako Izabel i tak też będę o niej pisać.
Izabel jest, zdeterminowana żeby stać się profesjonalnym zabójcą i ma już swoje pierwsze cele!
Victor staje się jej nauczycielem, szefem oraz życiowym partnerem .
Izabel jednak nie jest świadoma, że w większej mierze to co ja teraz spotyka to jeden wielki testy i to od niego zależy, jak dalej potoczą się jej losy.
W tej części poznajemy lepiej osoba Frederika, jak się okazje oboje mogę uważać go za przyjaciela i mu ufać, a tych ludzi w ich gronie jest niewielu, tym bardziej, że odeszli z Zakonu, odeszli od swojego pracodawcy, który od razu wydał na nich wyrok śmierć, muszą zostać wyeliminowani, czyli muszą mieć się jeszcze bardziej na baczności.
Najbardziej zaskakujący, jest dla mnie wątek Nicolasa brata Victora, kiedy myślałam razem z Izabel, że jest najgorszą kanalią, dupkiem itp okazję się, że sprawy wyglądają inaczej a nawet dużo inaczej. Po poznaniu całej historii mi nawet udało się polubić Nicolasa , jednak dla Izabel , nadal pozostał tolerowany tylko ze względu na Victora .
Tak to już jest z tą książka i za pewne z cała seria... zaskakuje, wciąga w mroczny świat, świat w którym nie ma reguł, kiedy aby przeżyć musisz cały czas uciekać, musisz zabijać.
Ja już wiem, że tą seria dołączy do grona moich ulubionych, już mam do niej sentyment.
Kochani Jak najbardziej polecam wam tą cześć, jak i poprzednia, a o następnych mam zamiar się przekonać na dniach .
Czy wybór tej drogi był właściwy?
Drugie życie Izabel od @wydawnictoniezwykłe to kolejna cześć serii W towarzystwie zabójców.
Ta książka , to dalsze losy Victora i Sari, a raczej Izabel muszę przyznać , że ta cześć jeszcze bardziej mnie pochłonęła..
Po odejściu Victora, Sari starała się żyć normalnie, nawet miała przyjaciół, jednak to kim się stała będąc przetrzymywana przez Javiera Ruizowa swojego oprawce, zmieniło ją na zawsze, przebywanie przy boku Victora upewniło ją, do tego co chce robić w życiu, chce zabijać , nie dla pieniędzy, dla zemsty.
Po przeczytaniu tej cześć chce więcej tego świta....
Tu również sytuacja błyskawicznie się zmieniała, w tym świecie nie można czuć się bezpiecznie, trzeba spać z bronią pod poduszką i to w dosłownym sensie.
Chociaż prawdziwe jej imię Sari to ja wole ją jako Izabel i tak też będę o niej pisać.
Izabel jest, zdeterminowana żeby stać się profesjonalnym zabójcą i ma już swoje pierwsze cele!
Victor staje się jej nauczycielem, szefem oraz życiowym partnerem .
Izabel jednak nie jest świadoma, że w większej mierze to co ja teraz spotyka to jeden wielki testy i to od niego zależy, jak dalej potoczą się jej losy.
W tej części poznajemy lepiej osoba Frederika, jak się okazje oboje mogę uważać go za przyjaciela i mu ufać, a tych ludzi w ich gronie jest niewielu, tym bardziej, że odeszli z Zakonu, odeszli od swojego pracodawcy, który od razu wydał na nich wyrok śmierć, muszą zostać wyeliminowani, czyli muszą mieć się jeszcze bardziej na baczności.
Najbardziej zaskakujący, jest dla mnie wątek Nicolasa brata Victora, kiedy myślałam razem z Izabel, że jest najgorszą kanalią, dupkiem itp okazję się, że sprawy wyglądają inaczej a nawet dużo inaczej. Po poznaniu całej historii mi nawet udało się polubić Nicolasa , jednak dla Izabel , nadal pozostał tolerowany tylko ze względu na Victora .
Tak to już jest z tą książka i za pewne z cała seria... zaskakuje, wciąga w mroczny świat, świat w którym nie ma reguł, kiedy aby przeżyć musisz cały czas uciekać, musisz zabijać.
Ja już wiem, że tą seria dołączy do grona moich ulubionych, już mam do niej sentyment.
Kochani Jak najbardziej polecam wam tą cześć, jak i poprzednia, a o następnych mam zamiar się przekonać na dniach .
środa, 26 czerwca 2019
Niebezpieczniej bedzie każdego dnia, a razem grozi im śmierć na każdym kroku. W towarzystwie zabójców "Zabić Sari"
Życie w zamknięciu, to żadne życie. W świecie w który wkroczyła jako nastolatka, przemoc, zabójstwa i gwałty były na porządku dziennym. Czy żyjąc w takim świecie jest szansa na powrót do normalności?
Czy życie może jeszcze czymś zaskoczyć?
Sari główna bohaterka serii W towarzystwie zabójców, pierwszej części "Zabić Sari"
To młoda dziewczyna, która straciła młodość, musiała stać się dorosła, stanowczo za wieszczenie. Bagaż wspomnień jaki niosła, raz napędzał ja do zmian a chwilami spowalniał, nie można zaprzeczyć, że dziewczyna miała problemy emocjonalne, po tym wszystkim co widziała i musiała przeżyć na własnej skórze.
Jedna jej szansa na ucieczkę z więzienia w jakim się znalazła był on, niebezpieczny, niedostępny płatny zabójca!
Victor bo o nim mowa, miał tylko jeden cel zabijać i był w tym naprawdę dobry.
Jedna zlecenie , które ich połączyło i zmieniło.
Czytając tą książkę, byłam cały czas ciekawa i co dalej, akcja dzieje się dość szybko, w ich świecie nie można nikomu ufać i na pewno nie można się nudzić .
Kiedy myślisz , że wszystko jest na dobrej drodze do happy endu , nagle bumm i już kogoś nie ma , albo ktoś komu ufałeś wbił ci nóż w plecy .
Tych dwoje pasują do siebie , chociaż oboje wiedli dość specyficzne życie , oboje są inni w każdym znaczeniu . Zabijanie , śmierć nie robi na nich większego wrażenia , Victor ma coraz większe obawy , czy Sari potrafi przystosować się do normalnego społeczeństwa i żyć normalnie , postanawia pokazać jej ,czym naprawdę się zajmuje .
Czy Sari a może Izabela udźwignie kolejny bagaż ?
Czy rola którą musi odegrać , by się przekonać do czego jest zdolna jej nie przerośnie ?
Niespodziewane zwroty akcji .. krew na ubraniach , na rękach , początek miłości ?
Czytanie tej serii to dla mnie czysta przyjemność, wciągający niebezpieczny świat, który nie raz nas zaskoczy, wstrząśnie i sprawi, że będziemy chcieli więcej!
"Chyba wszyscy mamy to wezmę krwi -kiwamy głowami z niedowierzaniem, słuchając o głupotach, jakie popełniają inni, póki sami nie poznamy, jak to jest być po tej drugiej stronie. Jak to jest przeżyć traumę."
Zmienił mnie. Zmienił obraz moich marzeń -marzeń o zwykłej egzystencji, byciu wolną i życiu na własną rękę.
Zmienił kolory na mojej palecie z barw podstawowych na tęczowe - nawet jeśli kolory tej tęczy były ciemne -i nie było dnia, żebym nie myślała o nim, czy o życiu, jakie mogłam z nim wieść. I chociaż było by niebezpieczne. "
niedziela, 23 czerwca 2019
PUNK 57 hit czy kit? Wciaga i wymiesza czy rozczaruje i porzuci?
💥PUNK 57 to książka, która mnie wciągnęła w swój świat Świat, który nie jest tak perfekcyjny,
gdzie kłamstwo czai się za rogiem gdzie, aby zdobyć akceptację i fałszywych przyjaciół posuwamy się do kłamstwa i upokarzania innych. W sumie to temat wciąż aktualny,patrząc co się dzieje,
w koło w realnym świecie. Niby zwykły romans,ale może dużo przekazać. Sama historię Mishy i Reiny jest niby podobna do reszty a inna. Oczywiście jak w wielu książkach bohaterowie znają się już wcześniej, ale tu się jeszcze się nie widzieli, piszą że sobą wyłącznie listy i tak oni też mają Facebooka i smartfony, że ich nie kusiło przez tyle lat 😱 Reyna jest, kimś innym niż chciała, by być,próbuję dostosować się do społeczeństwa,nie koniecznie dobrego dla kogo kol wiek. Misha,jest inny niż by chcieli,żeby był,jednak pozostaje sobą, ma gdziś zdanie innych na jego temat.
Cóż wam mogę powiedzieć,podobało mi się noo... Nie czytałam książki Birthday-Girl - Penelope Douglas,dla tego nie miałam jakichś tam oczekiwań,
ale skoro podobała mi się Punk 57 to Chyba Birthday Girl też przypadnie mi do gustu. W ogóle za Punka 57 nie miałam ochoty się zabierać,serio jakoś mi nie leżał, ale po przeczytaniu opinii tych dobrych i z lekkim rozczarowaniem, musiałam się skusić i już po pierwszy stronach nie mogłam się oderwać 😍 teraz jest mi trochę smutno, że już się skończyło
..
To było dobre, a nawet bardzo dobre
Jak dla mnie możecie spokojnie czytać 😍 🖤 🖤Życie jest tak pięćdziesiąt złych zakrętów na wyboistej drodze. Możesz mieć tylko nadzieję, że wylądujesz w jakimś ładnym miejscu. 🖤🖤 #bookstagram #recenzjaksiazki #mojezdanie #recenzja #bookstagramtopasja #bookstagrampolska #bookstagrampl #booklover #punk57 #wydawnictwoniezwykłe #książka #books #molksiazkowy #zaczytana #czytanietopasja #czytambolubie #czytaniejestsexy #instabook #zdjecieksiazki #photobook #likeforlikes #instagood #booktime #myhobby
gdzie kłamstwo czai się za rogiem gdzie, aby zdobyć akceptację i fałszywych przyjaciół posuwamy się do kłamstwa i upokarzania innych. W sumie to temat wciąż aktualny,patrząc co się dzieje,
w koło w realnym świecie. Niby zwykły romans,ale może dużo przekazać. Sama historię Mishy i Reiny jest niby podobna do reszty a inna. Oczywiście jak w wielu książkach bohaterowie znają się już wcześniej, ale tu się jeszcze się nie widzieli, piszą że sobą wyłącznie listy i tak oni też mają Facebooka i smartfony, że ich nie kusiło przez tyle lat 😱 Reyna jest, kimś innym niż chciała, by być,próbuję dostosować się do społeczeństwa,nie koniecznie dobrego dla kogo kol wiek. Misha,jest inny niż by chcieli,żeby był,jednak pozostaje sobą, ma gdziś zdanie innych na jego temat.
Cóż wam mogę powiedzieć,podobało mi się noo... Nie czytałam książki Birthday-Girl - Penelope Douglas,dla tego nie miałam jakichś tam oczekiwań,
ale skoro podobała mi się Punk 57 to Chyba Birthday Girl też przypadnie mi do gustu. W ogóle za Punka 57 nie miałam ochoty się zabierać,serio jakoś mi nie leżał, ale po przeczytaniu opinii tych dobrych i z lekkim rozczarowaniem, musiałam się skusić i już po pierwszy stronach nie mogłam się oderwać 😍 teraz jest mi trochę smutno, że już się skończyło
..
To było dobre, a nawet bardzo dobre
Jak dla mnie możecie spokojnie czytać 😍 🖤 🖤Życie jest tak pięćdziesiąt złych zakrętów na wyboistej drodze. Możesz mieć tylko nadzieję, że wylądujesz w jakimś ładnym miejscu. 🖤🖤 #bookstagram #recenzjaksiazki #mojezdanie #recenzja #bookstagramtopasja #bookstagrampolska #bookstagrampl #booklover #punk57 #wydawnictwoniezwykłe #książka #books #molksiazkowy #zaczytana #czytanietopasja #czytambolubie #czytaniejestsexy #instabook #zdjecieksiazki #photobook #likeforlikes #instagood #booktime #myhobby
środa, 12 czerwca 2019
Smiech to zdrowie , jej wisienki zapewnią nam dużo śmiechu.
Kochani lubicie pośmiać sie podczas czytania ?
Ja owszem i to bardzo , Jej Wisienki to taka książka, którą wciaga sie na raz , Soczysta jak wisienka, pełna humoru i miłości..
Jeśli czytaliscie Jego Banan to mieliście okazję poznać Williama, tak to ten zły brat blizniak 😊.
Jeśli czytaliscie Jego Banan to mieliście okazję poznać Williama, tak to ten zły brat blizniak 😊.
Jest przełom.... nie ma dziennikarki, ale za to zyczajna Piekarka . Piekarz a raczej cukiernik bo Wisienka a dokladniej Hailey ,piekła różne smakołyki i można rzec , że przez żołądek do serca , jednak Wiliam wolał wziąć sie od razu za jej wisienki....
Kochani ich gra słowna jest genialna , te dialogi i przemyślenia..
Idealna książka na oderwanie sie od szarej rzeczywistości . Zabawny , przystojny i jeszcze dużo by wymieniać.. Ona waleczna, sympatyczna i również zabawna ..
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Złamane serce, prawdziwa miłości, szczypta rozczarowania, kraina elfów, Antarktyda i do tego wszystkiego Smoki.
Cześć. Dziś mam dla was podsumowanie Lutego. Przeczytałam 13 książek I jestem z siebie dumna. Swoją drogą, zastanawiam się, jakim cudem kied...
-
Decyzje podjęte pod wpływem emocji, bywają zgubne, niekiedy niosą straszliwe skutki. Tylko co zrobić, kiedy od naszej decyzji zależy czyjeś...
-
Powrót do przeszłości nie zawsze jest łatwy, niekiedy okazuje się bolesny, a czasami przynosi nam niesamowite wspomnienia, które mają wpływ ...
































